O Chicago ... w pierwszych słowach
Chicago :
- stan Illinois
- hrabstwo Cook
- data założenia : około 1780 rok
- prawa miejskie : 4 marca 1837 rok
- powierzchnia : 606,1 km kwadratowego (dla porównania powierzchnia Warszawy wynosi 517,24 km kwadratowego)
- liczba ludności (wg danych 2020) : 2 763 076 (dla porównania Warszawa w 2021: 1 794 166)
- położone nad jeziorem Michigan, które jest 6-tym największym jeziorem na świecie o powierzchni 50 030 km kwadratowego (dla porównania powierzchnia Chorwacji wynosi 56 594 km kwadratowego)
- Chicago jest miastem portowym, nazywane jest 3-cim nabrzeżem USA
- miasto ma 3 kierunki wydzielone w sposób naturalny przez rzekę Chicago:
- North Side (część północna) : Streeterville, River North, Gold Coast, Old Town, Lincoln Park, Wicker Park and Bucktown, Lakeview, Uptown and Andersonville, Edgewater and Rogers Park
- South Side (cześć południowa) : South Loop, Chinatown, Bronzeville, Kenwood, Hyde Park
- West Side (część zachodnia) : West Loop, West Town, Humboldt Park, Little Italy, Lower West Side and Little Village.
- Nie ma East Side bo to jezioro Michigan.
- centrum Chicago to The Loop (czyli pętla, nazwa pochodzi od kolejki tworzącej kwadratową pętlę w centrum)
- Chicago jest trzecim pod względem wielkości i zaludnienia miastem w Stanach Zjednoczonych, po Nowym Jorku i Los Angeles.
- nazwa Chicago po raz pierwszy pojawiła się w 1688 r. jako Chigagou, co w języku algonkińskim (Algonkinowie - grupa plemion indiańskich) oznacza pole cebuli (cebulowe pole)
- ulice z nazwami prezydentów USA biegną z północy na południe chronologicznie w kolejności w jakiej miała miejsce prezydentura
Mark Twain w swoich wspomnieniach zatytułowanych „Life on the Mississippi” i opublikowanych w 1883 roku tak napisał o Chicago :
„To beznadziejne, aby okazjonalny gość próbował nadążyć za Chicago – ono przerasta swoje własne przepowiednie szybciej, niż potrafi je formułować. Zawsze jest nowością, ponieważ nigdy nie jest tym Chicago, które widziałeś, gdy przejeżdżałeś tędy ostatnim razem”.
......................... (tekst wkrótce)
“Eventually, I think Chicago will be the most beautiful great city left in the world.”
Frank Lloyd Wright
Według Frank'a Lloyd'a Wright'a : "Myślę, że Chicago będzie najpiękniejszym wielkim miastem na świecie."
Zakupy i wydawanie kasy w Chicago :
Podatek od sprzedaży (Sales Tax): Wynosi co najmniej 10,25%. Składa się z podatku stanowego (6,25%), podatku hrabstwa Cook (1%) oraz stawek lokalnych. Wyższe stawki mogą obowiązywać przy zakupie alkoholu czy w restauracjach. Co ciekawe, towar na półce w sklepie ma cenę przed opodatkowaniem a podatek doliczany jest dopiero przy kasie. Tak więc kupując cokolwiek w markecie musisz liczyć się że przy kasie zapłacisz wiecej niż było napisane na etykiecie przy towarze na półce.
Napiwki : 20% przy standardowej obsłudze, a gdy była ona wyjątkowa to 25%.
I jeszcze dowcip z miastem Chicago w tle
Mark Twain miał w czasach szkolnych przyjaciela nazwiskiem Jackson, z którym niemal całkowicie stracił kontakt po zakończeniu wspólnej edukacji. Mężczyzna ten zmienił miejsce zamieszkania. Pewnego dnia, kiedy pisarz odbierał korespondencję od listonosza, znalazł między listami kartkę pocztową od tegoż przyjaciela – bez znaczka, co oznaczało, że musiał uiścić opłatę przy odbiorze. Zapłaciwszy, odczytał tekst następującej treści:
„Stary przyjacielu, przesyłam Ci serdeczne pozdrowienia. Mieszkam w Chicago i powodzi mi się znakomicie. Twój dawny kolega Jackson.”
Ha! Skoro już przyjaciel postanowił poinformować go, jak się miewa, to trzeba przecież coś odpisać! Mężczyzna zastanowił się przez chwilę i wpadł na pewien pomysł. A trzeba wam wiedzieć, że Twain znany był ze swojego dowcipu
Jakiś czas później, zamieszkujący w Chicago pan Jackson został odwiedzony przez listonosza i z pewnym zdziwieniem zapłacił za odbiór sporej, 2-kilogramowej przesyłki, która z niewiadomych przyczyn nie została opłacona przez nadawcę. Kiedy pracownik poczty odszedł, adresat zerknął na adres zwrotny zapisany na pakunku i uśmiechnął się – MARK TWAIN. Cóż ten Twain mógł mu wysłać? Paczka wyglądała dziwnie, miała nietypowy kształt. Obejrzał ją ze wszystkich stron, starając się rozgryźć, co takiego mogło się w niej znajdować, jednak nie pomogło mu to. Westchnął więc i zabrał się za rozwiązywanie niezliczonej ilości sznurków zabezpieczających tajemniczą przesyłkę, a następnie za odwijanie kilku warstw papieru, którym owinięta była jej zawartość. Kiedy w końcu udało mu się to zrobić, zobaczył duży kamień. Czemu Twain postanowił wysłać taką odpowiedź na kartkę od swojego przyjaciela?
Do kamienia dołączony był liścik:
„Stary Druhu! Spieszę Ci donieść, że załączony kamień spadł mi z serca, kiedy dowiedziałem się z Twojego listu, że powodzi Ci się doskonale. Twój stary przyjaciel Mark Twain."
Czy wiesz o tych fascynujących faktach związanych z Chicago ?

- W 1900 roku inżynierowie zmienili bieg Rzeki Chicago, aby płynęła w stronę Missisipi zamiast do Jeziora Michigan. Rzeka w Chicago jest jedyną rzeką na świecie, której kierunek nurtu został odwrócony.
Pod koniec XIX w. rzeka była "ściekiem" do jeziora Michigan (w dosłownym tego słowa znaczeniu), które zapewniało wodę pitną dla miasta. W takiej sytuacji epidemie tyfusu, cholery i innych chorób nikogo nie powinny dziwić i były na porządku dziennym. Powstał wówczas pomysł odwrócenia kierunku nurtu rzeki i skierowania jej w kierunku rzeki Missisipi. Oczywiście pomysł miał swoich zwolenników i przeciwników, ale był jednoczesnie jedyną szansą dla miasta.
- Pierwsze diabelskie koło (Ferris wheel) zaprojektowano w Chicago na wystawę światową w 1893 roku, a słynne ciastko brownie wymyślono w hotelu Palmer House na okoliczność tej samej wystawy.
- W mieście nie dodaje się ketchupu do tradycyjnego hot doga.
- Home Insurance Building z 1885 roku miał (został zburzony) 10 pięter i uważa się go za pierwszy wieżowiec świata (drapacz chmur).
- Art Institute of Chicago posiada jedną z największych kolekcji malarstwa impresjonistycznego poza Paryżem (Luwr).
- Z najwyższego piętra Willis Tower (wcześniej SEARS Tower) w bezchmurny dzień widać cztery stany: Illinois, Indianę, Wisconsin i Michigan.
- W Chicago znajduje się jeden z najsłynniejszych ogrodów zoologicznych – Lincoln Park Zoo.
- Pierwszy amerykański bank krwi powstał w 1937 roku w Chicago.
- Opery mydlane (gatunek seriali filmowych lub radiowych) narodziły się w Chicago (1949 r. „These Are My Children”)
- Pierwsza rezydencja Playboya (Hugh Hefner) mieściła się w Chicago.
- W 1851 r. w Chicago wynaleziono zamek błyskawiczny (tzw. suwak)
- W 1869 r, w Chicago wynaleziono odkurzacz.
8 czerwca 1869 roku Ives McGaffey opatentował odkurzacz o nazwie „Whirlwind”. Swój wynalazek sprzedawał po 25 dolarów, głównie w Chicago i Bostonie. Do dziś zachowały się dwa egzemplarze.
Maszyna którą stworzył była wyposażona w ręczny miech i wymagała obsługi przez dwie osoby - jedna obsługiwała miech kręcąc korbą, a druga przy użyciu rury zdmuchiwała kurz. Dzisiaj takie urządzenie nazwalibyśmy raczej zakurzaczem niż odkurzaczem - kurz nie był wciągany do środka lecz rozprzestrzeniany. Tak czy inaczej, urządzenie zyskało sporą popularność a posiadanie takiego odkurzacza było oznaką pozycji społecznej.
- 2 grudnia 1942 r. - na korcie do gry w squasha należącym do uniwersytetu uczeni pod kierunkiem Enrico Fermiego uruchomili pierwszy na świecie reaktor jądrowy.
- 26 września 1960 r. – pierwsza w historii telewizyjna debata prezydencka (John F. Kennedy i Richard Nixon) była transmitowana przez CBS Studios w Chicago.
- Linia brzegowa plaż ciągnie się na długości 15 mil (ponad 24 kilometry)
- Pierwsza franczyzowa restauracja McDonald’s powstała w 1955 roku w Des Plaines (przedmieścia Chicago).
- Softball (gra podobna do baseball’u, lecz grana na mniejszym boisku, większą piłką oraz lżejszą i grubszą pałką) narodził się w Chicago, a pierwszy mecz miał miejsce w 1887 roku.
- Rdzenni mieszkańcy to Indianie ze szczepu Illinois.
- Największa na świecie kawiarnia Starbucks została otwarta w 2019 roku w Chicago na Magnificent Mile.
- pierwsza organizacja praw gejów została założona w 1924 roku w Chicago
Przydomki Chicago
Chicago posiada kilka bardzo znanych i głęboko zakorzenionych w historii oraz kulturze przydomków. Najpopularniejsze z nich nawiązują do polityki, historii, architektury oraz lokalnej tożsamości mieszkańców :
- Wietrzne Miasto (The Windy City) – zdecydowanie najbardziej rozpoznawalny przydomek miasta. Mylnie wiele osób wiąże go z chłodnymi i silnymi podmuchami wiatrów znad Jeziora Michigan. Ale Chicago nie jest miastem w USA o największych prędkościach wiatru - np. w Bostonie (Massachusetts) wieje wiatr silniejszy i osiągający większe prędkości. Historycy wskazują, że określenie to spopularyzowali w XIX wieku nowojorscy dziennikarze. W 1893 r. w "New York Sun" pojawił się artykuł w którym chicagowscy politycy i mieszkańcy zabiegający w rywalizacji z Nowym Jorkiem o organizację Światowej Wystawy Kolumbijskiej zostali opisani jako ludzie nadęci i dumni (full-of-hot air* czyli pełni gorącego powietrza), którzy głośno i agresywnie zachwalali swoje miasto.
* to be full of hot air - to talk in a way that sounds important but doesn't really mean much
- Drugie Miasto (Second City) – nazwa ta ma wiele znaczeń. Historycznie nawiązuje do Wielkiego Pożaru z 1871 roku, po którym metropolia dosłownie narodziła się na nowo i została zbudowana od zera jako zupełnie „drugie miasto”. W XX wieku przydomek zyskał nowe, nieco ironiczne znaczenie, sugerujące pozycję miasta pod względem jego wielkości ustępującą jedynie Nowemu Jorkowi. Kolejne dochodzenie wskazuje na rok 1950, kiedy to rezydujący w Chicago nowojorczyk i redaktor New Yorker'a napisał, że Chicago w porównaniu do Nowego Jorku jest miastem drugiej kategorii. Rywalizacja, na wielu płaszczyznach, pomiędzy Chicago a Nowym Jorkiem trwa zresztą do dzisiaj.
- Miasto Wielkich Ramion (City of the Big Shoulders) – określenie zaczerpnięte z wiersza "Chicago" z 1916 roku autorstwa słynnego amerykańskiego poety Carla Sandburga. Nawiązuje do robotniczego charakteru miasta, które wyrosło na potęgę przemysłową dzięki ciężkiej pracy fizycznej tamtejszych hutników, rzeźników i budowniczych. W wierszu określenie "City of Big Schoulders" zawarte jest w piątym wersie.
- „The White City” (Białe miasto) nie jest zbyt popularnym przydomkiem i pochodzi z okresu, kiedy Chicago było gospodarzem Światowej Wystawy Kolumbijskiej w 1893 roku. Specjalnie na potrzeby wystawy architekci z Chicago zaprojektowali miasto według ich wizji jak miasto winno wyglądać. Budynki były w stylu naoklasycystycznym z uwidocznieniem splendoru. Większość budynków wykonano jako tymczasowe – nie jako murowane, lecz z mieszanki cementu, tynku i włókien. Elewacje wszystkich budynków były koloru białego, a wystawa była oświetlana światłem elektrycznym – stąd przydomek „Białe miasto”.
- Chi-Town – bardzo popularny, skrótowy, slangowy zwrot używany powszechnie zarówno przez mieszkańców, jak i w popkulturze czy muzyce hip-hopowej.
- Miasto, które Działa (The City That Works) – przydomek z czasów długich rządów burmistrza Richarda J. Daleya. Podkreślał on świetną organizację miasta, sprawną infrastrukturę oraz pracowitość jego mieszkańców.
- Chiraq – współczesny, kontrowersyjny termin slangowy powstały z połączenia słów Chicago i Irak. Odnosi się do problemów z przestępczością i przemocą z użyciem broni palnej w niektórych południowych i zachodnich dzielnicach miasta.
- Wielka Cebula (The Big Onion) – rzadziej używany przydomek, będący grą słowną z nowojorskim „Wielkim Jabłkiem” (The Big Apple). Nawiązuje bezpośrednio do rdzennej nazwy shikaakwa (w językach Indian Miami-Illinois), oznaczającej dziką cebulę lub czosnek, które obficie rosły nad brzegami tutejszej rzeki zanim powstało tu miasto.
- Amerykańska stolica Polonii – nieoficjalne określenie używane w Polsce i środowiskach emigracyjnych. Przez dekady Chicago uchodziło za największe skupisko Polaków poza granicami kraju, a polska kultura silnie wpisała się w krajobraz takich dzielnic jak Jackowo czy Avondale.
Na koniec jeszcze motto miasta, które brzmi “City in The Garden” (łac. Urbs in horto) co w tłumaczeniu na język polski oznacza „Miasto w Ogrodzie”. To określenie pochodzi z około 1830 roku, kiedy to architekci i planiści miasta zdecydowali o konieczności założenia w mieście publicznych parków. Idea ta była przez miasto konsekwentnie realizowana przez lata do współczesności i aktualnie Chicago ma jeden z największych obszarów parków i terenów zielonych w mieście w U.S.A (ponad 600 parków, które zajmują 8,5 % powierzchni Chicago).
Czego spodziewać się w Chicago
- nie wybieraj się do Chicago w zimie, a jeśli już to zrobisz to nie narzekaj
Zimy w Chicago mogą być brutalne, wiec jeśli już znajdziesz się tutaj w zimie warto być właściwie przygotowanym.
- nie proś o ketchup do hot-doga w stylu chicagowskim
W hot-dog’u w stylu chicagowskim znajdziesz : parówkę - frankfurterkę (kiełbaskę) z wołowiny, żółta musztarda, biała cebulka, zielony relish (nie potrafię znaleźć polskiego odpowiednika), plastry pomidora, marynowana papryczka, sól selerowa.
Gdy poprosisz o ketchup sprzedawca może być nie miły, ba on może nawet nie mieć ketchupu!
- nie jedz dip-dish pizza rękami
To normalne, że pizzę jemy rękami. To nie dotyczy deep – dish pizza – tę pizzę, z uwagi na ilość sosu i dodatków, należy jeść widelcem i nożem.
- nie parkuj samochodu w centrum
Parkowanie w centrum Chicago to nie lada wyzwanie jeśli chodzi o znalezienie miejsca na samochód. Poza tym oznakowania mogą być trudne do zrozumienia dla turysty, bo posiadają sezonowe ograniczenia, które nie każdy jest w stanie zrozumieć. Poza tym, parkingi nie są tanie …., więc lepiej korzystać z komunikacji miejskiej.
- nie narzekaj na korki
Lokalsi przywykli do korków tak samo jak do srogich zim. Różnica polega na tym, że zima mija a korki nie.
- nie zatrzymuj się na środku chodnika
Chicago to bardzo ruchliwe i zaludnione miasto, a jego mieszkańcy są w ciągłym ruchu i nienawidzą gdy turyści zatrzymują się i blokują im chodnik.
- nie wstydź się pytać o drogę
W sytuacji gdy chcesz spytać o drogę nie zatrzymuj osób „pędzących”. Policjant czy sklepikarz z chęcią ci pomogą. Bądź uprzejmy, a spotka cię to samo.
- bary i puby na przedmieściach często nie mają swoich nazw, a jedynie napis "Old Style"
Jak się umówić ze znajomymi i spotkać się w tym samym miejscu ?
- okrągła pizza cięta jest na kwadratowe kawałki, a nie na trójkąty ...
- w alejkach i dzielnicach mieszkalnych uprzejmość okazywana jest poprzez trąbienie klaksonem samochodowym
- parkometry często mają prywatnych właścicieli, ale egzekwowaniem ich opłacania zajmują się pracownicy miasta
- bułka do hot-doga (w stylu chicagowskim) jest z makiem
PARKOWANIE W CHICAGO MOŻE BYĆ TRUDNE
Miasto Chicago i stan Illinois mają swoje własne przepisy w zakresie znaków parkingowych – przepisy te określają ich kolor, język, rozmiar i materiał z którego muszą być wykonane. Określono setki różnego rodzaju naruszeń zasad i wykroczeń w zakresie złamania zasad parkowania, a każda zasada do której naruszenia możesz się dopuścić ma swój znak parkingowy.
Trzeba wiedzieć, że parkomaty w Chicago (nie wszystkie, ale zdecydowana ich większość) umożliwiają parkowanie przy ulicy przez zaledwie 2 godziny. Jeśli więc chcesz parkować dłużej to trzeba wrócić do parkomatu przed upływem 2 godzin i „doładować” parkomat kolejną dawką pieniędzy na kolejne 2 godziny. Nie zawsze się to udaje, bo wyobraźmy sobie że stałeś w kolejce po bilet na taras widokowy na Willis Tower, następnie w kolejce do windy która cię na ten taras zabrała i kiedy już mogłeś podziwiać zapierający dech w piersiach widok na panoramę Chicago okazało się że musisz wrócić do parkomatu bo właśnie kończy ci się okres 2-godzinnego parkowania. Bieda.
Jeśli jednak zdecydujesz się zaparkować przy ulicy, pamiętaj :
- twój samochód nie może być zaparkowany więcej niż 12 cali (30,48 cm) od krawędzi krawężnika;
- jeśli twój samochód ma więcej niż 6 stóp (182,88 cm) wysokości nie może być zaparkowany w odległości mniejszej niż 20 stóp (6,10 m) od przejścia dla pieszych;
- nie można parkować w odległości mniejszej niż 20 stóp (6,10 m) od znaku STOP;
- nie można parkować w promieniu 15 stóp (4,57 m) od hydrantu przeciwpożarowego;
- nie można parkować na pasie autobusowym lub rowerowym;
- na większości głównych ulic nie można parkować w okresie od 1 grudnia do 1 kwietnia w godzinach nocnych (godziny z zakazem parkowania określone są na znaku);
- parkowanie na ulicy nie jest dozwolone jeśli grubość pokrywy śnieżnej przekracza 2 cale (5,08 cm).
Tu dozwolony jest chwilowy parking (nie dłużej niż 15 min) aby wysadzić pasażera lub wypakować towar. Należy używać podczas parkowania świateł awaryjnych a kierowca nie może opuszczać samochodu.
Według tego znaku parkowanie (a właściwie chwilowe zatrzymanie) jest możliwe od poniedziałku do czwartku w godzinach od 10 rano do 20 wieczorem, a od piątku do niedzieli w godzinach od 10 rano do 18.
Ten znak zakazu parkowania związany jest z warunkami zimowymi i informuje o zakazie parkowania w okresie od 1 grudnia do 1 kwietnia w godzinach od 3-ciej do 7-mej rano lub gdy grubość pokrywy śnieżnej przekracza grubość 2 inches (5,08 cm). Taki zakaz ma umożliwić służbom odśnieżania przejazd pługiem w godzinach porannych.
Tu należy się dodatkowe ostrzeżenie – jeśli będziesz w Chicago w okresie od 1 grudnia do 1 kwietnia i zaparkujesz w obszarze objętym restrykcją wg tego znaku i dodatkowo nie będzie ani grama śniegu a pługi nie wyjeżdżają bo nie mają do czego to możesz się spodziewać że twój samochód i tak zostanie odholowany. Gdzie ? Możesz to ustalić dzwoniąc pod 311 i umówić się na odbiór - tylko zabierz ze sobą od 100 do 250 dolarów (a może i więcej).
Tutaj jest zakaz parkowania który nie dotyczy pojazdów posiadających specjalne pozwolenie ( w tym wypadku pozwolenie z numerem 346).
Ten zakaz parkowania informuje o terminie w którym są prowadzone prace związane z czyszczeniem ulicy – według tego znaku nie można parkować w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca, kiedy światło ostrzegawcze błyska na czerwono.

Wydaje się proste ? Niestety nie jest, a Chicago to chyba najbardziej skomplikowane miasto pod względem oznaczenia zakazów parkowania. Pojedyncze znaki (jak te które przedstawiłam powyżej), które można zrozumieć i zinterpretować to rzadkość i niejednokrotnie trzeba ze sobą zestawić kilka znaków i wyciągnąć wnioski.
To może kilka rebusów (kiedy parkowanie jest dozwolone ?) do rozszyfrowania :
Flaga miasta
Flaga Chicago, na pozór jest prosta graficznie, ale ta prostota niesie za sobą kawał historii miasta, a każdy znak na niej umieszczony ma szczególne znaczenie i nie jest przypadkowy.
Każda z gwiazdek na fladze ma swoje znaczenie.
Mieszkańcy Chicago są dumni ze swojej flagi i jest ona często tematem tatuażu.
Flaga z pozoru prosta graficznie zawiera symbolikę wynikającą z historii miasta.
Dwa niebieskie paski (1/6 wysokości flagi) symbolizują : górny pasek to jezioro Michigan i północna odnoga rzeki Chicago, dolny to "Wielki Kanał" (Great Canal) i południowa odnoga rzeki Chicago. Sam kolor niebieski ma odzwierciedlać kolor wody.
Tło flagi jest białe ale są nim trzy białe pasy, które symbolizują w kolejności od góry stronę północną, zachodnią i południową miasta (wschodniej miasto nie ma bo to jezioro Michigan).
Na środku znajdują się cztery sześcioramienne, czerwone gwiazdy, które upamiętniają najważniejsze wydarzenia z historii miasta :
- pierwsza gwiazda - została umiejscowiona na fladze w 1939 roku i upamiętnia Fort Dearborn. Każde z sześciu ramion gwiazdy oznacza nazwę państwa lub regionu, które stacjonowały w Chicago : Francja w 1693 roku, Wielka Brytania 1693-1763, Wirginia 1763-1778, Terytorium Północno-Zachodnie 1798 rok, Terytorium Indiany 1798-1802, Illinois 1818 rok.
- druga gwiazda - była na fladze już od jej początku w 1917 roku i upamiętnia Wielki Pożar z 1871 roku. Sześć ramion tej gwiazdy symbolizuje : religia, edukacja, estetyka, sprawiedliwość, dobroczynność, duma obywatelska.
- trzecia gwiazda - to upamiętnienie Światowej Wystawy Kolumbijskiej z 1893 roku. Symbole sześciu ramion to : transport, praca, handel, finanse, zaludnienie, zdrowie.
- czwarta gwiazda - upamiętnia Wystawę Wieku Postępu z 1933-1934 roku. Symbolika ramion gwiazdy : Chicago jako 3-cie największe miasto w USA, motto miasta "Miasto w ogrodzie" (Urbs in horto), motto miasta "I will", wielki rynek centralny, miasto cudów, miasto kongresowe.
Znając znaczenie grafik na fladze nie sposób twierdzić że wygląd flagi jest dziełem przypadku.
Flaga Chicago została uznana za drugą najlepszą flagą w USA po fladze Waszyngtonu.
Konkurs na opracowanie projektu flagi został ogłoszony w 1915 roku. Wpłynęło ponad 1000 propozycji. Wyboru dokonano w 1917 roku. Wygrał projekt Wallace'a Rice'a, kóry był wykładowcą heraldyki i historii flag w Art Institute of Chicago. Pierwotny projekt zakładał tylko dwie gwiazdy na fladze, które odpowiadały wydarzeniom związanym z Wielkim Pożarem (1871 r.) oraz z Wystawą Kolumbijską (1893 r.).
Jako ostatnia, w 1939 roku, została dodana gwiazda symbolizująca Fort Dearborn. Mimo ze została dodana jako ostatnia to umiejscowiono ja na pierwszej pozycji dla zachowania chronologii wydarzeń historycznych.
W późniejszych czasach planowano dodanie kolejnych gwiazdek na fladze np. gwiazdkę związaną z rolą Chicago w stworzeniu bomby atomowej. Inna propozycja dodania gwiazdki pojawiła się po powodzi w 1992 r. jako kolejnej klęski która dotknęła miasto. Niezależnie od planów flaga pozostała niezmieniona od 1939 roku.
Zgodnie z kodeksem miejskim Chicago, używanie flagi, jej imitacji lub wzoru jest dozwolone tylko do zwykłych i zwyczajowych celów związanych z dekoracją lub prezentacją a na fladze nie wolno umieszczać jakichkolwiek napisów. Grzywna za naruszenie wynosi od 5 do 25 dolarów za każde naruszenie, ale pierwsza poprawka do konstytucji zabrania egzekwowania tych kar.
symbol "Y"
Symbol "Y" jest widoczny w całym mieście ale niejednokrotnie jest ciekawie ukryty.
Absurdy w prawie Chicago i stanu Illinois
W kodeksie miejskim Chicago oraz w całym stanie Illinois można znaleźć wiele archaicznych i absurdalnych przepisów prawnych, które technicznie rzecz biorąc wciąż obowiązują lub przetrwały w lokalnych archiwach. Choć większość z nich nie jest już egzekwowana i traktuje się je jako ciekawostki historyczne, formalnie potrafią mocno zaskoczyć.
- Zakaz łowienia ryb w piżamie – jeden z najbardziej znanych i zagadkowych przepisów zabrania Chicagowianom wędkowania w nocnym stroju.
- Zakaz puszczania latawców w centrum – zgodnie z przepisami, puszczanie latawców w granicach miasta (szczególnie w centrum) jest nielegalne. Próba zniesienia tego przepisu w latach 70. skończyła się tym, że pomysłodawca usłyszał od reszty radnych, by... „szedł puścić latawiec”.
- Zakaz jedzenia w płonącym budynku – prawo miejskie wprost zakazuje mieszkańcom spożywania posiłków w restauracji lub lokalu gastronomicznym, w którym wybuchł pożar.
- Areszt za brak 1 dolara – dawne przepisy dotyczące włóczęgostwa pozwalały policji na zatrzymanie osoby, która nie posiadała przy sobie w gotówce przynajmniej jednego dolara.
- Restrykcje dla psów (whiskey i opera) – czworonogi w Chicago również mają swoje ograniczenia. Prawo zabrania podawania psom whiskey, wymagana jest od nich należyta higiena, a dodatkowo zabronione jest zabieranie pudli francuskich do opery.
- Zakaz występów w oknach wystawowych – nie wolno organizować pokazów ani występów w oknach sklepowych, jeśli mogłoby to gromadzić tłum i blokować przejście na chodniku.
- Pojazdy dostawcze na DuSable Lake Shore Drive (wcześniej Lake Shore Drive)– historyczny zakaz wjazdu samochodów ciężarowych i pickupów na prestiżową trasę Lake Shore Drive. Przepis ten powstał jeszcze przed erą motoryzacji i miał chronić nadbrzeżne strefy przed transportem komercyjnym.
- Śmierdzące bomby poza prawem – kodeks miejski precyzyjnie zabrania produkcji, posiadania oraz sprzedaży tzw. „stink balls” (kul uwalniających odrażający zapach).
Jeśli spojrzymy nieco szerzej na stan Illinois, absurdów jest jeszcze więcej:
- Galesburg: Zakaz posiadania „śmierdzącego psa” oraz wysoka grzywna (1000 USD) za bicie szczura kijem baseballowym.
- Joliet: Błędne wypowiedzenie nazwy miasta (poprawnie: Joe-lee-ette) traktowane jest jako wykroczenie.
- Normal: Kategoryczny zakaz robienia min (przedrzeźniania) w obecności psów.
- Olney : W stanie Illinois zabijanie lub chwytanie w pułapki albinosów wiewiórek szarych jest nielegalne, odkąd po raz pierwszy zauważono je w 1902 roku w mieście Olney w południowej części stanu. W mieście tym wiewiórki wciąż mają pierwszeństwo na ulicach.
- Cicero : Podobno w Cicero w niedziele nie wolno nucić na ulicach.
Kary za złamanie tych specyficznych, archaicznych przepisów zależały przede wszystkim od tego, jak zostały one sklasyfikowane w dawnych kodeksach miejskich oraz stanowych. Ponieważ większość z nich pochodzi z przełomu XIX i XX wieku, kary te dzielą się na dwie główne kategorie:
Mandaty i kary finansowe (Fines)
Większość kuriozalnych zakazów była (i formalnie nadal jest) traktowana jako wykroczenia przeciwko porządkowi publicznemu (ang. ordinance violations lub misdemeanors).
- Sztywne stawki historyczne: Za mniejsze przewinienia, takie jak puszczanie latawca w centrum Chicago czy jedzenie w płonącym budynku, groziły mandaty w wysokości od 5 do 25 dolarów. Choć dziś brzmi to śmiesznie, na początku XX wieku 25 dolarów stanowiło równowartość tygodniowej pensji robotnika.
- Wysokie kary za „poważniejsze” wykroczenia: Przykładowo, wspomniany przepis z Galesburg dotyczący bicia szczura kijem baseballowym przewiduje astronomiczną – jak na ten typ czynu – karę aż 1000 dolarów grzywny.
- Współczesne przeliczniki (Litter Control Act): Przepisy, które ewoluowały w nowoczesne prawo (np. zakaz pozostawiania skoszonej trawy na chodnikach w Illinois), podciągnięto pod stanową ustawę o zanieczyszczaniu środowiska. Grozi za to mandat od kilkuset do nawet 1500 dolarów za recydywę. [1]
Areszt i więzienie
W dawnych czasach amerykańskie prawo lokalne bardzo chętnie korzystało z kar pozbawienia wolności, nawet za błahe przewinienia.
- Areszt za włóczęgostwo: Słynny zakaz nieposiadania przy sobie przynajmniej jednego dolara w gotówce skutkował natychmiastowym zatrzymaniem przez policję. Osoba taka trafiała do aresztu miejskiego na 24 do 48 godzin w celu „wyjaśnienia tożsamości i intencji”.
- Klasa wykroczeń (Misdemeanors): Wiele z tych dziwnych przepisów technicznie kwalifikuje się jako Class A misdemeanor (wykroczenie klasy A). Według prawa stanu Illinois, za tego typu czyny maksymalna teoretyczna kara może wynosić do 364 dni w więzieniu hrabstwa (choć oczywiście nikt nigdy nie trafił za kratki za robienie min do psa).
Dlaczego nikt już tych kar nie płaci?
W systemie prawnym USA istnieje zasada zwana desuetude (odwyknienie). Oznacza ona, że jeśli jakiś przepis nie był egzekwowany przez dekady, a społeczeństwo i policja traktują go jako martwy, sędzia automatycznie odrzuci oskarżenie. Współczesny policjant w Chicago, zamiast wystawić mandat za wędkowanie w piżamie, najpewniej po prostu uśmiechnąłby się i poszedł dalej.
Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador