PEOPLE, czyli ludzie związani z Chicago
Chicago jest miejscem narodzin i miejscem życia wielu wybitnych osób, od architektów i naukowców po aktorów, muzyków i polityków. Niestety wśród tych wybitnych znalazły się również osoby, które nie były wybitne ..., zaliczają się tu np. gangsterzy i seryjni mordercy.
Lista osób opisanych na stronie poniżej :
- Edward O'Hare (ojciec i syn),
- H.H. Holmes,
- Al Capone,
- Henryk Wojciechowski - Earl "Hymie" Weiss,
- Rosa Raisa (Róża Bursztyn, Roza Bursztejn),
- Hugh Hefner,
- Jake „Greasy Thumb” Guzik,
- Abram „Alex” Sycowski,
- James Patrick O'Leary (syn Catherine O'Leary, która była rzekomo odpowiedzialna za Wielki Pożar Chicago w 1871 roku),
- John Wayne Gacy,
- Eliot Ness,
- Marshall Field, Marshall Field Junior & Marshall Field III,
- Frank Lloyd Wright,
- Kazimierz Żegleń,
- Walt Disney i dom w którym się urodził,
Edward O'Hare (ojciec i syn)
Porucznik Edward „Butch” O'Hare
To najpierw o synu :
Porucznik Edward Henry "Butch" O'Hare (ur. 13 marca 1914 r. – zm. 26 listopada 1943 r.) był amerykańskim lotnikiem w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych, który 20 lutego 1942 roku został pierwszym asem myśliwskim marynarki wojennej w czasie II wojny światowej, gdy samotnie zaatakował formację dziewięciu średnich bombowców zbliżających się do jego lotniskowca. Pomimo ograniczonej ilości amunicji, O'Hare'owi przypisuje się zestrzelenie pięciu wrogich bombowców za co został pierwszym lotnikiem morskim odznaczonym Medalem Honoru w czasie II wojny światowej.
Ostatnia akcja O'Hare'a miała miejsce w nocy 26 listopada 1943 roku, gdy dowodził pierwszym w historii Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych nocnym atakiem myśliwców z pokładu lotniskowca. Podczas tego starcia z grupą japońskich bombowców torpedowych, Grumman F6F Hellcat którym leciał O'Hare został zestrzelony, a jego samolotu nigdy nie odnaleziono. Wysłano wiadomość radiową, ale nie było odpowiedzi. W 1945 roku niszczyciel USS O'Hare (DD-889) został nazwany na jego cześć.
19 września 1949 roku, sześć lat po śmierci O'Hare, lotnisko Orchard Field w okolicach Chicago zostało przemianowane na Międzynarodowy Port Lotniczy O'Hare. W Terminalu 2 wystawiono myśliwiec F4F Wildcat w malowaniu identycznym z tym, którym latał O'Hare („biały F-15”). Wystawę oficjalnie otwarto w siedemdziesiątą piątą rocznicę jego lotu odznaczonego Medalem Honoru.
19 września 1949 roku, sześć lat po śmierci O'Hare, na wniosek pułkownika Roberta R. McCormick'a (wydawca "Chicago Tribune"), lotnisko Orchard Depot w Chicago zostało przemianowane na Międzynarodowy Port Lotniczy O'Hare (O'Hare International Airport). W Terminalu 2 wystawiono myśliwiec Grumman F4F-3 Wildcat w malowaniu identycznym z tym, którym latał O'Hare („biały F-15”). Wystawę oficjalnie otwarto w siedemdziesiątą piątą rocznicę jego lotu odznaczonego Medalem Honoru.
Wystawiony Grumman F4F-3 Wildcat został wydobyty praktycznie nienaruszony z dna jeziora Michigan, gdzie zatonął po wypadku szkoleniowym w 1943 roku, kiedy odpadł od lotniskowca szkoleniowego USS Wolverine. W 2001 roku Muzeum Klasyki Lotnictwa przebudowało samolot, aby odtworzyć F4F-3 Wildcat, którym O'Hare latał w czasie swojego lotu odznaczonego później Medalem Honoru. Odrestaurowany Wildcat jest wystawiony na zachodnim krańcu Terminalu 2 za punktem kontroli bezpieczeństwa, aby uczcić patrona międzynarodowego lotniska O'Hare.
W marcu 1963 roku prezydent John F. Kennedy przeprowadził ceremonię złożenia wieńca na lotnisku O'Hare ku czci Butcha O'Hare'a.
Ciekawostka :
- Dive Bomber (1941) – film fabularny z Errolem Flynnem i Fredem MacMurrayem nakręcony tuż przed wybuchem wojny. W scenach lotniczych i jako pilot statystujący w ujęciach wystąpił autentyczny porucznik Butch O’Hare.
- Legends of Airpower – serial dokumentalny (odcinek poświęcony Edwardowi „Butchowi” O’Hare), dostępny m.in. w serwisie Prime Video.
A teraz o ojcu :
Edward Joseph O'Hare (1893-1939) znany również jako "Easy Eddie", po rozwodzie w 1927 roku z matką porucznika "Butch'a" O'Hare przeprowadził się do Chicago. Był prawnikiem, który ściśle współpracował z Alem Capone, zanim zwrócił się przeciwko niemu i pomógł prokuratorom federalnym skazać Capone za unikanie płacenia podatków.
Jeszcze przed rozwodem i przeprowadzką do Chicago mieszkał z rodziną w St. Louis. Od 1925 roku O'Hare prowadził tory wyścigów psów w Chicago, Bostonie i Miami. O'Hare, jako prawnik, reprezentował wynalazcę Owena P. Smitha, wysokiego komisarza Międzynarodowego Stowarzyszenia Wyścigów Chartów, który opatentował mechanicznego biegnącego królika do użytku w wyścigach psów. Jego dochodowa praca dla Smitha umożliwiła rodzinie O'Hare'a przeprowadzkę do zupełnie nowego domu w Holly Hills, który obejmował basen i lodowisko.
Po rozwodzie i przeprowadzce do Chicago O'Hare poznał Ala Capone, którego organizacja w Chicago zajmowała się nielegalnym handlem alkoholem w czasach prohibicji. O'Hare i Capone rozpoczęli współpracę w biznesie i prawie - O'Hare stał się zaufanym doradcą finansowym i prawnym („frontmanem”) słynnego bossa mafii. O'Hare dorobił się drugiego majątku dzięki powiązaniom z Capone.
Współpracował z Capone na Hawthorne Kennel Club - historycznym torze wyścigów chartów (greyhound racing) zlokalizowanym w miejscowości Cicero pod Chicago, który został otwarty w 1928 roku. Obiekt został wybudowany przez syndykat Capone jako lukratywne przedsięwzięcie hazardowe w okresie prohibicji. Niewykazane dochody z tego toru stały się później jednym z dowodów wykorzystanych do skazania Capone za oszustwa podatkowe w 1931 roku. Działalność toru od samego początku budziła kontrowersje prawne. Klub wielokrotnie składał pozwy i odwołania (znane w historii prawa jako m.in. Hawthorne Kennel Club v. Swanson), starając się zablokować działania lokalnych prokuratorów i szeryfów, którzy próbowali zamknąć tor pod zarzutem nielegalnego hazardu. Wyścigi psów na ćwierćmilowym torze zakończyły się definitywnie po wyroku Sądu Najwyższego stanu Illinois z 1931 roku, który całkowicie zdelegalizował wyścigi chartów w tym stanie. W 1932 roku obiekt przebudowano, wydłużono i przekształcono w tor wyścigów konnych znany jako Sportsman's Park, a jego prezesem został O'Hare.
Jeszcze kiedy tor prosperował, O'Hare wymyślił sposób na ustawienie wyścigów. Zaledwie kilka minut przed startem nakarmił siedem z ośmiu biorących w nim udział psów tłustym hamburgerem, a następnie postawił pieniądze mafii na tego psa, który nie dostał jedzenia.
W Chicago O'Hare poznał swoją miłość - Ursula Sue Granata. Byli zaręczeni przez 7 lat, gdyż wybranka domagała się ślubu kościelnego co w przypadku rozwodnika O'Hare nie było możliwe. Eddie złożył wniosek o dyspensę do Watykanu i miał nadzieję na zakończenie postępowania przed 1940 rokiem.
Jednak w 1930 roku O'Hare zwrócił się przeciwko Capone'owi. O'Hare skierował śledczego Wilsona do księgowego Capone, który stał się kluczowym świadkiem w procesie w 1931 roku i pomógł złamać kod używany w księgach rachunkowych przez księgowych Capone. Na początku procesu Capone'a O'Hare poinformował rząd, że Capone ustawił ławę przysięgłych. Zaalarmowany sędzia zmienił ławę przysięgłych z innym procesem federalnym zanim rozpoczął się proces Capone'a.
ciekawostka : Incydent zamiany ławy przysięgłych został przedstawiony w filmie "Nietykalni" z 1987 roku.
Lincoln - Zephyrem coupé po zamachu
8 listopada 1939 roku został zastrzelony, najprawdopodobniej przez uzbrojonych ludzi Ala Capone. Sprawców nigdy nie ustalono.
Istnieją spekulacje, że pomoc w skazaniu Capone miała na celu zapewnienie Butchowi miejsca w Akademii Marynarki Wojennej lub danie dobrego przykładu; z pewnością przynajmniej częściowo stanowiło próbę zdystansowania się od działalności Capone.
Niezależnie od motywów, O'Hare został zastrzelony podczas jazdy samochodem na tydzień przed zwolnieniem Capone z więzienia Alcatraz.
A co się stało z ukochaną Ursulą, narzeczoną Eddie'ego ? Kilka miesięcy po zabiciu Eddie'ego, Ursula poślubiła Franka Nittiego, tego który zlecił morderstwo Eddie'ego.
ciekawostka :
- W serialu HBO "Zakazane imperium" z lat 2010-2014 postać Mike’a D’Angelo grana przez Louisa Cancelmiego jest oparta na postaci Edwarda J. O’Hare’a. W ostatnim sezonie jest on tajnym agentem, który pomógł zebrać dowody w celu skazania Ala Capone za unikanie płacenia podatków.
H.H. Holmes czyli SERYJNY MORDERCA w White City
Herman Webster Mudgett vel Dr. Henry Howard Holmes (H.H. Holmes) zwany również Diabłem z Chicago
aktualnie w miejscu gdzie kiedyś znajdował się "upiorny" hotel stoi budynek poczty
- adres : Englewood Post Office, 611 W 63rd Street, Chicago
rysunek odtwarzający wygląd wnętrz hotelu
Herman Webster Mudgett to uznawany za jednego z pierwszych amerykańskich pierwszych seryjnych morderców, lepiej znany pod pseudonimem „Dr. Henry Howard Holmes” (H. H. Holmes) i nazywany Diabłem z Chicago. Używał również pseudonimu Henry Mansfield Howard. Mudgett złapał w pułapkę i zamordował prawdopodobnie około stu gości swojego hotelu, który otworzył w 1893 roku w Chicago. Rok ten był wyjątkowo sprzyjający dla "działalności" hotelu z uwagi na trwającą w tym czasie w Chicago Światową Wystawę Kolumbijską. Przyznał się do 27 morderstw, z czego dziewięć potwierdzono.
Hotel H.H. Holmesa, znany jako „Zamek Mordu” (ang. Murder Castle), to zaprojektowany przez jego samego budynek w Chicago, który w 1893 roku posłużył jako pułapka na dziesiątki (a według szacunków nawet 200) ofiar, którymi były głównie kobiety.
Obiekt został otwarty w 1890 roku. Dużych rozmiarów, z przeszklonymi ryzalitami na fasadach, przypominał atrapę zamku. Budynek posiadał labirynt korytarzy, ślepe zaułki, dźwiękoszczelne pokoje, zapadnie, tajne przejścia oraz komory gazowe i piece do kremacji zwłok. W plątaninie pokoi było mnóstwo pomieszczeń ukrytych za ścianami na zawiasach lub za fałszywymi przegrodami. Apartamenty były łączone tajnymi przejściami, niektóre pokoje miały pięcioro drzwi. W innych ściany wyłożono żelaznymi płytami tłumiącymi dźwięk. Wszystkie przejścia były podpięte pod specjalny system alarmowy. Gdy ktoś wychodził na korytarz lub schody, w gabinecie Holmesa odzywał się brzęczyk. Były też pokoje hermetyczne, do których doprowadzono rury z gazem. Holmes mordował gości puszczając gaz ze swojego gabinetu, a agonię obserwował przez ukryte wizjery. Inne ofiary zabijał po uśpieniu chloroformem, jeszcze inne podobno podpalał, czemu służyły wyłożone azbestem, ognioodporne pomieszczenia. Ciała zrzucał do piwnicy za pomocą specjalnych zsypów. W piwnicach „zamku” znajdowały się stoły chirurgiczne, na których Holmes dokonywał sekcji. Odzierał ciała z mięśni, wyjmował organy i preparował szkielety, które następnie sprzedawał na czarnym rynku lub oficjalnie instytucjom medycznym, korzystając ze swoich medycznych kwalifikacji. Inne zwłoki palił w zbudowanym tam krematorium lub rozpuszczał we wnękach z kwasem i wapnem. Podobno lubił też torturować żywe jeszcze ofiary.
Rys historyczny :
Mudgett urodził się 16 maja 1860 roku. Młody Mudgett ukończył szkołę średnią i pracował jakiś czas jako nauczyciel. Później podjął studia medyczne na Uniwersytecie Michigan, gdzie w roku 1884 uzyskał tytuł lekarza i podjął praktykę w Nowym Jorku. Na studiach szczególnie interesował się medycyną sądową i już wtedy przeprowadzał na zwłokach różne eksperymenty. W 1886 roku zmienił nazwisko na Holmes i wyjechał do Chicago. Charakterystyczny dla Holmesa był pociąg do kobiet, szczególnie do blondynek. 7 lipca 1878 roku Holmes poślubił Clarę A. Lovering z Alton, New Hampshire. Para miała jednego syna, Roberta, który przyszedł na świat 3 lutego 1880 roku (Robert zmarł 3 listopada 1956 r.). 28 stycznia 1887 roku Holmes ponownie się ożenił (bez uzyskania rozwodu z pierwszą żoną). Jego wybranką była Myrta Z. Belknap. Z tego związku miał córkę Lucy T. Holmes, urodzoną w lipcu 1889 roku. Holmes złożył pozew o rozwód, ale przewód sądowy nigdy nie został sfinalizowany.
Wkrótce po odejściu od drugiej żony podjął pracę w drogerii w Englewood na przedmieściach Chicago. Właścicielką sklepu była blondynka o nazwisku Holton. W niedługim czasie po zatrudnieniu Holmesa kobieta zniknęła, on zaś stał się faktycznym właścicielem sklepu. Sąsiadów pani Holton poinformował, że jego chlebodawczyni wyjechała na dłużej do Kaliforni.
Do Englewood przybył jubiler, Ned Conner, z 18-letnią siostrą Gertie, żoną Julią i 8-letnią córeczką Pearl. Holmes zaproponował mu otwarcie punktu usługowego w drogerii. Conner przyjął propozycję, dzięki czemu Holmes zyskał dwie kochanki, Julię i Gertie. Po pewnym czasie jubiler zorientował się w sytuacji i wyjechał, zostawiając rodzinę. Przeprowadził też z żoną rozwód z powodu jej niewierności.
Holmes kupił plac naprzeciwko drogerii i zaczął budować dom na wzór zamku (w budynku były tajne przejścia, zapadnie i kryjówki etc.). W trakcie budowy często zmieniał ekipy budowlane, tak, aby żaden z fachowców nie nabrał podejrzeń co do przeznaczenia obiektu. Po zakończeniu budowy zamieszkał w tym domu z obiema kochankami. Julia jednak nie chciała dzielić się swym mężczyzną ze szwagierką Gertie, ani z następną kobietą – panną von Tessel, która również przyciągnęła uwagę Holmesa. Pewnego razu okazało się, że Gertie i panna von Tessel zniknęły i przez pewien czas zaborcza Julia nie miała rywalek. Niedługo później Holmes zatrudnił Emily Cigrand jako sekretarkę. Sceny zazdrości Julii spowodowały, że postanowił pozbyć się kobiety. Wraz z nią zniknęła córka Connerów. Wkrótce zamieszkała z nim, uchodząc za jego żonę, Mimi Williams, zamożna panienka z Missisipi. Po kilku miesiącach Holmes zaprosił do siebie kuzynkę Mimi, Nannie, która po pewnym czasie zniknęła. Mimi po pożarze dachu domu ujawniła agentom ubezpieczeniowym, że to Holmes podłożył ogień. Mimi została zamordowana następnego dnia.
Kiedy w 1893 roku Chicago przeżywało oblężenie turystów w związku z wystawą światową, Holmes postanowił dorobić do pensji. Wynajmował pokoje w swym domostwie turystom. Często też zdarzało się, że co bogatsi goście, którzy przekroczyli próg jego zamku, już go nie opuszczali. Niektóre ofiary ociosywał z mięsa i ćwiartował, a szkielety sprzedawał po jakimś czasie Akademii Medycznej.
9 stycznia 1894 roku Holmes ożenił się po raz trzeci. Tym razem jego żoną została Georgiana Yoke. Nowo poślubiony małżonek został aresztowany za drobne oszustwo. Kochająca i przekonana o jego niewinności żona wpłaciła kaucję i uwolniła męża. Niebawem podzieliła los swoich poprzedniczek, znikając pewnego dnia bez śladu.
Mimo dochodów z drogerii, hotelu i sprzedaży szkieletów Holmesowi ciągle brakowało pieniędzy. Zalegał z ratami kredytu na budowę i rozmaitymi innymi opłatami, a wierzyciele deptali mu po piętach. Latem 1894 roku zamknął interes i wyjechał do Fort Worth w Teksasie.
Handlował tam końmi, obracając przy tym fałszywymi pieniędzmi. Potem uciekł do St. Louis, gdzie kupił aptekę. Wziął towar na kredyt, a następne się nie rozliczył. I z tego właśnie powodu trafił za kraty.
Ten drobny incydent stał się początkiem końca seryjnego mordercy z Chicago. W więzieniu poznał niejakiego Mariona Hedgepetha, bandytę odsiadującego 25-letni wyrok. Holmes pochwalił się przed nim pomysłem oszukania firmy ubezpieczeniowej na 10 tysięcy dolarów.
Po wyjściu z więzienia Holmes razem ze swoim wspólnikiem Benjaminem Pitezelem wyjechał do Filadelfii i tam przystąpił do realizacji planu. Pitezel zgodził się upozorować własną śmierć, aby jego żona mogła odebrać polisę ubezpieczeniową na życie o wartości 10 tysięcy dolarów i podzielić się nią z Holmesem.
Pitezel założył laboratorium chemiczne przy ul. Callowhill, w którym wspólnicy mieli sfingować wybuch. Holmes miał też znaleźć odpowiednie zwłoki, udające Pitezela.
Zamiast tego sam zabił wspólnika, pozbawiając go przytomności chloroformem i podpalając ciało za pomocą benzenu. Nieświadoma niczego żona Pitezela poświadczyła, że jej mąż zginął, a firma ubezpieczeniowa wypłaciła jej odszkodowanie w wysokości 10 tysięcy.
Holmes zabrał od żony Pitezela troje dzieci, syna Howarda oraz córki Alice i Nellie, obiecując wdowie, że umieści je u dobrej rodziny. Zamiast tego w drastyczny sposób zamordował dziewczynki: zamknął je w dużym kufrze, do którego wetknął koniec przewodu gazowego, powodując ich uduszenie. Nagie ciała zakopał w piwnicy wynajętego domu. Potem otruł małego Howarda, a jego zwłoki posiekał i spalił.
Być może i ta zbrodnia Holmesa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie jego dawny kumpel z celi w St. Louis – Marion Hedgepeth. Licząc na zmniejszenie swojego wyroku wysłał list do towarzystwa ubezpieczeniowego, w którym opisał oszukańczy pomysł Holmesa. Firma wszczęła śledztwo w sprawie rzekomego wybuchu w laboratorium, podjęła też poszukiwania za zaginionymi dziećmi Pitezelów.
Do akcji włączyła się policja, która namierzyła Holmesa w Indianapolis, gdzie ten wynajął domek. Śledczym doniesiono, że Holmes odwiedził miejscową aptekę, aby kupić leki, których użył do zabicia młodego Howarda, oraz warsztat naprawczy, gdzie naostrzył noże, by ciąć nimi ciało. Zęby i kawałki kości chłopca odkryto w kominie domu.
Holmes został aresztowany w Bostonie 17 listopada 1894 roku. Pół roku później odnaleziono szczątki Alice i Nellie. Policja weszła do hotelu w Chicago i odkryła jego dziwne wnętrza. W piwnicy natrafiono na resztki kilkunastu ciał, spalone kości i zakrwawione ubrania.
W październiku 1895 roku Holmes został postawiony przed sądem za zabójstwo Benjamina Pitezela i skazany na śmierć. Wielokrotnemu mordercy zdołano udowodnić tylko to jedno zabójstwo. Pytany o zwłoki w piwnicach „zamku” wyparł się, twierdząc że ludzi tych musiał zabić ktoś inny. Szacuje się, że Holmes mógł zamordować co najmniej 100 osób, a zapewne znacznie więcej. Dokładnej liczby nie da się ustalić, bo wiele zwłok sprawca spalił lub rozpuścił.
Już po skazaniu, siedząc w więzieniu i czekając na egzekucję, Holmes przyznał się do 27 morderstw oraz sześciu usiłowań zabójstwa. Prasa wyczuła sensację i oferując pieniądze skłoniła go do opisania swojego życia i zbrodni.
W pamiętnikach mężczyzna w oczywisty sposób konfabulował i zmyślał – przyznawał się na przykład do zabójstw osób, które żyły. Raz twierdził, że jest niewinny, innym razem, że był opętany przez szatana.
Herman Webster Mudgett vel Henry Howard Holmes został powieszony 7 maja 1896 roku w filadelfijskim więzieniu. Podczas egzekucji był spokojny, a nawet pogodny. Poprosił o zalanie trumny betonem i zakopanie głęboko, aby złodzieje grobów nie wykradli jego ciała i nie sprzedawali fragmentów kolekcjonerom osobliwości. Pochowano go w nieoznaczonym miejscu na cmentarzu Holy Cross na przedmieściach Filadelfii.
Przed śmiercią przyznał się jeszcze do nieumyślnego spowodowania śmierci Emily Cigrand i Julii Conner, które miały umrzeć w wyniku nieudanego zabiegu przerwania ciąży.
Co ciekawe, śmierć zebrała gęste żniwo wśród ludzi związanych ze sprawą Holmesa. W 1909 roku Hedgepeth, ułaskawiony za donos o Holmesie, został zastrzelony przez policjanta w Chicago. W 1914 roku Patrick Quinlan, były stróż „zamku” Holmesa, popełnił samobójstwo zażywając strychninę. Pozostawił notatkę: „Nie mogłem spać”. Jego bliscy twierdzili, że był przez kilka miesięcy „nawiedzony” i cierpiał na halucynacje. Samobójstwo miał popełnić również strażnik więzienia, w którym przetrzymywano mordercę. Ponadto zmarł lekarz, który stwierdził zgon Holmesa i ksiądz, który spotkał się z nim przed egzekucją.
W 2017 roku, by sprawdzić pogłoski, że Holmes uniknął śmierci, dokonano ekshumacji jego ciała. Trumna rzeczywiście znajdowała się w cemencie, dzięki czemu zwłoki zachowały się w dobrym stanie. Nietknięte były m.in. wąsy, a analiza zębów jednoznacznie dowiodła, że to ciało zabójcy z Chicago. Po badaniu Holmes został ponownie pochowany.
Dla zainteresowanych tematem polecam książkę "Diabeł w Białym Mieście" Erika Larsona.
Podobno ma powstać film na podstawie książki. Prawa do adaptacji książki zostały sprzedane Leonardo DiCaprio już lata temu, a na początku 2022 roku ogłoszono, że powstanie z tego serial, za który odpowiadać ma Martin Scorsese. W głównej roli miał wystapić Keanu Reeves, ale przez przeciągające się prace, aktor zrezygnował z udziału w produkcji. DiCaprio i Scorsese nie dali jednak za wygraną i tym razem filmowym projektem (już nie serialem lecz filmem pełnoekranowym) zainteresowało się 20th Century Studios, należące do Disneya. Główna rolę w filmie ma zagrać DiCaprio.
W 1895 roku w hotelu Holmesa w Chicago w tajemniczych okolicznościach wybuchł pożar. Wiele wskazuje na to, że doszło do podpalenia. Gmach przetrwał, ale w 1938 roku został rozebrany. Na jego miejscu wzniesiono budynek poczty, który istnieje do dziś.
Obecnie pracownicy poczty zgłaszają dziwne rzeczy, które dzieją się w piwnicy budynku. Zgłaszają że słyszą dźwięki i widzą sylwetki ludzi. Część piwnicy wyraźnie wygląda na starszą niż pozostała i może być niewyburzoną częścią oryginalnej piwnicy budynku hotelu.
Al Capone
Postać Ala Capone zwiazana jest z prohibicją .
Prohibicja w Stanach Zjednoczonych znana też była pod nazwą Szlachetny Eksperyment (The Noble Experiment) i trwała od 1919 do 1933 roku. W tym okresie sprzedaż, produkcja i transport alkoholu były zakazane w całych Stanach. Prohibicja została wprowadzona za sprawą 18-tej poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych.
18 –ta poprawka została wprowadzona w życie 17 stycznia 1920, ale niektóre stany wprowadziły prohibicję jeszcze przed ratyfikowaniem poprawki.
Po wprowadzeniu prohibicji ilość spożywanego alkoholu zmalała, ale zaczęły rozprzestrzeniać się organizacje przestępcze i rozkwit podziemnego handlu alkoholem.
Do czasu Masakry w Dzień Św. Walentego (1929 r.) uważano że prohibicja przynosi efekty, ale już w czasach Wielkiego Kryzysu (1929 – 1933) ustawa stawała się coraz mniej popularna.
5 grudnia 1933 r. ratyfikowano 21-szą poprawkę do Konstytucji, która znosiła 18-ta poprawkę wprowadzającą prohibicję.
recepta na alkohol (whisky) w czasie prohibicji
wnętrze celi Al'a Capone w Alcatraz
Henryk Wojciechowski znany jako Earl „Hymie” Weiss
Henryk Wojciechowski znany jako Earl "Hymie" Weiss (ur. 25 stycznia 1898 r. w Sieradzu – zm. 11 października 1926 r. Chicago) był polskim emigrantem i szefem gangu z północnego Chicago (North Side Gang). Do USA i Chicago wyemigrował jako dziecko (miał 3 lata) wraz z rodzicami, którzy w USA przybrali nazwisko Weiss.
Już jako nastolatek Weiss stał się drobnym przestępcą. Zaprzyjaźnił się z O,'Banion'em i Georgiem "Bugsem" Moranem z którymi wspólnie założyli North Side Gang. Szefem został Dean O'Banion. Założona przez nich organizacja przestępcza kontrolowała przemyt alkoholu inne nielegalne działania w północnej części Chicago.
Był polskim katolikiem. Oprócz broni zawsze nosił różaniec. Weiss był znany ze sprzeciwu wobec prostytucji, co podsycało jego pogardę dla karteli obyczajowych z południowej części miasta.
Weissowi przypisuje się pierwsze znane zastosowanie zorganizowanej przestępczości w postaci „przejażdżki w jedną stronę", odnoszące się do zaplanowanego morderstwa, w którym ofiara jest zwabiana lub zmuszana do jazdy ze swoimi zabójcami i zabijana w drodze do celu lub po jego dotarciu.
Dean O'Banion zginął 10 listopada 1924 roku w swojej kwiaciarni, która była jednocześnie główną siedzibą gangu. Weiss zastąpił przyjaciela na stanowisku przywódcy gangu North Side i rozpoczął kampanię zemsty na gangu Torrio-Capone i braciach Genna. Weiss był śmiertelnie chory na raka, co sprawiło, że nie dbał o własne bezpieczeństwo, przeprowadzając śmiałe ataki na gang Torrio.
W styczniu 1925 roku, North Siders ostrzelali samochód Ala Capone na 55th i State St., chybiając Capone, ale raniąc członków jego świty. Później tego samego miesiąca Weiss, Moran i Drucci zaatakowali Torrio przed jego domem w Southside. Torrio został postrzelony kilka razy i pozostawiony na pewną śmierć. Torrio przeżył i wyzdrowiał w miejscowym szpitalu. Krótko po tym incydencie Torrio oddał kontrolę nad swoim gangiem Alowi Capone. Po ucieczce Torrio do Nowego Jorku, Chicago wybuchło wojną gangów w całym mieście. Weiss połączył swój North Side Gang z Westside O'Donnells, gangiem Saltis - McErlane i gangiem Guilfoyle-Kolb-Winge (GKW).
W sierpniu 1926 roku Weiss i Drucci (wraz ze swoją świtą) zostali zaatakowani przez grupę uzbrojonych bandytów Capone, w tym Paula Riccę, którego aresztowano na miejscu zdarzenia. Do strzelaniny doszło na South Michigan Avenue. Przywódcy gangu North Side przeżyli atak.
Earl „Hymie” Weiss zorganizował jeden z najbardziej zuchwałych i spektakularnych zamachów w historii amerykańskiej mafii, który przeszedł do historii jako „strzelanina w Cicero”. Do odwetu na Capone doszło 20 września 1926 roku (zaledwie trzy tygodnie przed późniejszą śmiercią samego Weissa). Celem był Al Capone, który przebywał w swojej głównej kwaterze – restauracji w hotelu Hawthorne w miejscowości Cicero (przedmieścia Chicago). Weiss nie bawił się w subtelności. Zamiast cichego zabójstwa, zorganizował kolumnę złożoną z kilku samochodów (niektóre źródła podają od 8 do 10 aut), które powoli przejechały przed hotelem. Napastnicy, uzbrojeni w karabiny maszynowe Thompson, otworzyli huraganowy ogień w stronę budynku. Wystrzelono ponad tysiąc pocisków, doszczętnie niszcząc witrynę restauracji i raniąc postronnych ludzi na ulicy. Capone przeżył zamach bez szwanku ale w jego wyniku powziął postanowienie o bezwzględnej likwidacji swojego przeciwnika.
Po tym wydarzeniu Capone podjął próbę dogadania się z Weissem ale rozmowa pojednawcza zakończyła się totalnym fiaskiem. Wojciechowski zażądał bowiem od Capone, aby ten zlikwidował dwóch swoich ludzi: Johna Scalise i Alberta Anselmiego (uważał, że to oni zabili O' Baniona). Capone odmówił. Jak na ironię, trzy lata później król chicagowskiej mafii ''spełnił'' jego prośbę, uznając Scalise i Anselmiego za zdrajców.
Earl "Hymie" Weiss zginął 11 października 1926 roku w Chicago w wyniku zorganizowanej zasadzki i ostrzału z broni maszynowej. Do zamachu doszło tuż po godzinie 16:00 na ulicy North State Street, naprzeciwko katedry Najświętszego Imienia Jezus (Holy Name Cathedral) oraz dawnej kwiaciarni, która była wówczas siedzibą jego gangu. Ludzie współpracujący z Alem Capone wynajęli pokój na drugim piętrze budynku znajdującego się naprzeciwko kryjówki Weissa.Gdy Weiss wraz ze swoim ochroniarzem Patrickiem „Paddym” Murrayem oraz kilkoma innymi osobami wysiadł z samochodu i zaczął przechodzić przez ulicę, zamachowcy otworzyli ogień z karabinu maszynowego Thompson (tzw. Tommy guna) oraz strzelby. Patrick Murray zginął na miejscu. Earl Weiss został trafiony aż dziesięcioma kulami. Ciężko ranny gangster zmarł w drodze do szpitala w wieku 28 lat. Ślady po tamtych wystrzałach do dzisiaj widoczne są na kamiennym narożniku katedry.
Weiss został pochowany na cmentarzu Mount Carmel w Hillside, na tym samym co Al Capone i Dean O'Banion. Jego następcą na stanowisku przywódcy gangu North Side został Vincent Drucci.
ciekawostka : W latach 2013 i 2014 Weissa w trzecim i czwartym sezonie serialu HBO "Zakazane imperium" grał Will Janowitz.
Rosa Raisa
Rosa Raisa, właśc. Róża Bursztyn, Roza Bursztejn lub Burchstein (ur. 23 maja 1893 roku w Białymstoku - zm. 28 września 1963 roku w Los Angeles) była światowej sławy śpiewaczką (sopran), choć w Polsce raczej nie była znana.
Urodziła się w żydowskiej rodzinie, która w 1907 musiała uciekać do Włoch przed pogromami Żydów, do których podżegali w Białymstoku Rosjanie. We Włoszech uczyła się śpiewu u Evy Tetrazzini (siostry sławnej śpiewaczki Luisy Tetrazzini), a później u Barbary Marchisio. Zadebiutowała w 1912 w Neapolu, a w 1913 wystąpiła jako Leonora w operze Oberto Giuseppe Verdiego w Parmie, w ramach 100-lecia urodzin kompozytora.
Po debiucie w Parmie przyjechała do Chicago i tu rozpoczęła swoją wielką karierę. A przyjechała tu za dyrektorem Campaninim, który po Parmie objął kierownictwo opery chicagowskiej. Razem z tym teatrem – który kolejno nazywał się: Chicago Grand Opera Company, potem Chicago Opera Association, Chicago
Civic Opera Company, wreszcie Chicago Civic Opera Association –przez ćwierć wieku, z kilkoma przerwami na dłuższe tournée europejskie i południowoamerykańskie, przeżywała jego wzloty i upadki, stanowiąc mocny filar chicagowskiego zespołu.
Przez wielu biografów przemilczany jest fakt, że w 1933 roku występowała w Berlinie przed Goebbelsem, Hitlerem i Hessem. Była to Toska. Występy zostały krytycznie odebrane przez społeczność żydowską. Charles Mintzer – główny biograf artystki – tłumaczy, że musiała być nieświadoma niestosowności swego występu w Berlinie
Występowała w Filadelfii, Chicago, londyńskiej Covent Garden i mediolańskiej La Scali. Mimo wielu propozycji do końca swojej kariery scenicznej w 1938 roku była na stałe związana z Chicago, gdzie potem jeszcze przez kilka lat zajmowała się pedagogiką.
Wspomnienie artystki z dzieciństwa w Białymstoku :
"Śpiewałam zawsze i wszędzie. Kiedy biegłam – śpiewałam, kiedy bawiłam się – ciągle śpiewałam. A najbardziej lubiłam śpiewać w lesie. Wokół Białegostoku były piękne lasy. Och! Jak lubiłam tam biegać i śpiewać! Mój głos niósł się po całym lesie. Koleżanki krzyczały: Rosa, śpiewaj, śpiewaj!"
Była pierwszą odtwórczynią tytułowej roli w Turandot Pucciniego, ostatniej operze kompozytora. Operę po śmierci Pucciniego dokończył Franco Alfano. Światowa prapremiera Turandot odbyła się 25 kwietnia 1926 roku w mediolańskiej La Scali. Dyrygował Arturo Toscanini, który przerwał przedstawienie po ostatnich taktach napisanych przez Pucciniego. Następnego dnia wystawiono przedstawienie w wersji dokończonej przez Alfano.
Była doskonałą odtwórczynią ról w operach: Tosca, Aida, Norma i Don Giovanni. Jedną z jej ulubionych ról była Tosca. Ale też z Toscą wiązały się nie zawsze fortunne przygody. Pewnego razu „zagrała się” do tego stopnia, że przy końcu opery rzuciła się na ciało „umarłego” Cavaradossiego z taką emocją, iż ciało... dwukrotnie podskoczyło na scenie. Innym razem śpiewała Toskę na świeżym powietrzu i w trakcie śpiewania Yissi d’arte wpadła jej do ust mucha. Nie miała jednak zamiaru rezygnować z popisowego si bemol. Więc komentowała: „zrobiłam jedyne, co można było uczynić – połknęłam muchę”.
Po zejściu ze sceny w wieku 45 lat poświęciła się pracy pedagogicznej. Razem z mężem, znanym barytonem Giacomo Riminim, założyła w Chicago własne studio wokalne. Prowadzili je aż do 1952 roku, kiedy to 6 marca Rimini zmarł. Byli małżeństwem ponad trzydzieści lat, pobrali się w 1920 roku w Chicago, a poznali cztery lata wcześniej na scenie Teatro Colon w Buenos Aires podczas przedstawienia
"Bitwy pod Legnano". Mieli dwie córki.
Po śmierci męża przeniosła się z Chicago do Kalifornii, gdzie zamieszkała z córką, zięciem i dwiema wnuczkami. Zmarła 28 września 1963 roku w swojej kalifornijskiej posiadłości Pacific Palisades, w Santa Monica, w aglomeracji Los Angeles. Została pochowana w Los Angeles na cmentarzu katolickim, choć chciała spocząć obok męża w Veronie i dlatego przed śmiercią przeszła na katolicyzm. Ciekawy jest gest córki, bowiem włożyła ona do trumny zdjęcia rodziców Raisy i miniaturkę Tory, którą artystka zawsze miała przy sobie.
W Polsce była prawie nieznana, jednak miała znaczący wkład w odbudowę rodzinnego miasta. Jak donosił „Bialystoker Stimme”: "Nic lepiej nie ilustruje kluczowej roli, jaką w kulturze filantropijnej białostockich emigrantów odgrywały publiczne wystąpienia muzyczne, niż koncerty dobroczynne śpiewaczki operowej Rosy Raisy. Żadna kobieta nie uczyniła tyle dla Białegostoku, co Raisa, która „okazywała swej dawnej ojczyźnie i rodakom niewyczerpane poświęcenie i lojalność”. W 1919 roku, usłyszawszy o zniszczeniu rodzinnego miasta w trakcie działań wojennych, Raisa odwołała wszystkie swoje zobowiązania, aby dać duży koncert dobroczynny w Nowym Jorku, a pieniądze z niego przeznaczyła na pomoc dla Białegostoku. Czyn ten zyskał jej reputację „ukochanej córki Białegostoku”.
Koncert Raisy dla Białegostoku, który odbył się 20 maja 1920 roku w słynnym nowojorskim Hippodrome Theatre, był pierwszym dużym wydarzeniem zorganizowanym przez Ośrodek Białostocki. The Bialystoker Center także zainicjował akcję zbiórki pieniędzy, aby pomóc w odbudowie miasta. Na koncert przyszło aż cztery tysiące ludzi, by podziwiać wszechstronność talentu Rasiy – światowej śpiewaczki operowej, a także jej oddanie rodzinnemu miastu, będącemu w potrzebie. Starannie ułożony program obejmował wybór arii z różnych oper, jak i tradycyjne piosenki i pieśni hebrajskie oraz w jidysz. Raisa spełniła pokładane w niej oczekiwania; jak donosił komunikat prasowy The Bialystoker Center, dzięki jej wsparciu udało się zebrać 10 tysięcy dolarów. Co ważniejsze – jak zauważyli dziennikarze „Bialystoker Stimme” i „Forwerts”– Raisa przyciągnęła znakomitą publiczność, wśród której była córka prezydenta Willsona; jej obecność nie tylko potwierdziła zasadność białostockiej sprawy, ale też pokazała, że wydarzenia dobroczynne Ośrodka Białostockiego są wielkimi wydarzeniami towarzyskimi, w których należy uczestniczyć osobiście.
Hugh Hefner
Hugh Marston „Hef” Hefner (ur. 9 kwietnia 1926 roku w Chicago, zm. 27 września 2017 roku w Los Angeles). Był dziennikarzem i wydawcą oraz właścicielem spółki Playboy Enterprises, Inc. Był założycielem i redaktorem naczelnym magazynu "Playboy".
W 1953 założył magazyn Playboy, poświęcony erotyce. W grudniu 1953 roku, kalendarze z nagą Marilyn Monroe sprzedano w ilości ponad 50 tys. egzemplarzy. 4 czerwca 1963 Hefner został aresztowany za sprzedaż obscenicznej literatury Playboy z nagimi ujęciami Jayne Mansfield ( amerykańska modelka, aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna, artystka estradowa oraz piosenkarka, jedna z pierwszych Playmates magazynu "Olayboy". Nazywano ją największą rywalką Marilyn Monroe, a w Hollywood osiągnęła status seksbomby lat 50. i 60. Była przy tym jedną z najinteligentniejszych hollywoodzkich aktorek; jej iloraz inteligencji wynosił 163) jednak został zwolniony.
Hefner wystąpił w szeregu filmów, głównie powiązanych z tematyką Playboya, gdzie grał głównie siebie samego, a także m.in. w komedii Mela Brooksa "Historia świata : Część I" (History of the World: Part I, 1981), "Gliniarz z Beverly Hills II" (1987) oraz w "Roman Polański : Ścigany i pożądany" (Roman Polanski: Wanted and Desired, 2008).
Małżeństwa : 25 czerwca 1949 ożenił się z Mildred Williams Gunn, z którą miał córkę Christie (ur. 8 grudnia 1952) i syna Davida (ur. 1955). Jednak 18 marca 1959 rozwiódł się. 1 lipca 1989 poślubił Kimberley Conrad, z którą ma dwóch synów: Marstona (ur. 1990) i Coopera (ur. 1991). W 1998 doszło do separacji, a 11 marca 2010 do rozwodu[24]. 31 grudnia 2012 ożenił się po raz trzeci z modelką Crystal Harris, młodszą od niego o 60 lat.
Zmarł z powodu zatrzymania akcji serca (zawału) oraz niewydolności oddechowej.
Dla jednych był wyzwolicielem kobiet, dla innych odrażającym alfonsem. Hugh Hefner był postacią kontrowersyjną i skandalizującą, a jego życie było niezwykle barwne.
Hefner słynął z nietypowego ubioru. Zaczął być widywany w bonżurce w latach 60. W tamtym czasie "Playboy" okazał się już ogromnym sukcesem, a Hefner przeniósł biurko do sypialni. Postanowił, że będzie nosił charakterystyczną marynarkę (bonżurkę) przez cały dzień. Hefner miał ok. 200 bonżurek szytych na miarę i piżam. Podobno nie nosił bielizny.
Jego samolot nazywał się "Big Bunny", czyli Duży Króliczek. W środku był parkiet do tańca, okrągłe łóżka pokryte futrem, prysznice i specjalny pokój do makijażu.
Amerykańska agencja zajmująca się ochroną dzikich zwierząt, gatunek królika występujący na Florydzie Sylvilagus palustris hefneri nazwała na cześć twórcy "Playboya".
Hugh z króliczkami
Twórca "Playboya" wykupił miejsce na urnę z prochami sąsiadujące z Marilyn Monroe już w 1992 roku. Zapłacił za nie 75 tys. dolarów. Oboje są pochowani na cmentarzu Pierce Brothers Westwood Village Memorial Park w Los Angeles.
Jake „Greasy Thumb” Guzik
Jake „Greasy Thumb” Guzik (ur. 20 marca 1886 roku niedaleko Krakowa, zm. 21 luty 1956 roku) – amerykański gangster żydowskiego pochodzenia, urodzony w Polsce. Do Chicago wyjechał z rodzicami w 1892 roku.
Pełnił rolę skarbnika mafii chicagowskiej. Był bliskim przyjacielem Ala Capone - zyskał jego przychylność i sympatię po tym jak poinformował go o rzekomo podsłuchanej rozmowie i planach zamachu na życie Capone. Był uważany za osobę niezwykle inteligentną oraz specjalistę od liczenia i lokowania zarobionych przez gang pieniędzy. W czasach młodości zajmował się stręczycielstwem.
W szeregach mafii chicagowskiej odpowiadał za wypłacanie łapówek (ang. greaser - osoba od wręczania łapówek) dla policjantów, polityków, sędziów i prokuratorów – stąd jego przydomek „Greasy Thumb” (z ang. greasy thumb – tłusty kciuk). W chicagowskich kręgach mawiano bowiem, że 'palce ma wiecznie tłuste od liczenia pieniędzy.
Jako jeden z nielicznych członków mafii chicagowskiej nie miał krwi na rękach, gdyż nie potrafił posługiwać się bronią palną ani białą. Ponieważ Guzik nie był w stanie posługiwać się bronią ani nikogo zabić, Capone chronił go, a raz nawet zabił dla niego człowieka. W maju 1924 roku Guzik wdał się w kłótnię z Joe Howardem, który go uderzył i kopnął. Niezdolny do stawiania oporu fizycznego, Guzik opowiedział Capone o tym, co się stało. Capone ruszył na poszukiwanie Howarda i napadł na niego w saloonie Heinie Jacobs przy South Wabash Avenue, gdzie Howard chwalił się, jak upokorzył Guzika. Kiedy Howard zobaczył Capone, wyciągnął rękę i powiedział: „Cześć, Al”. Capone zamiast tego chwycił Howarda za ramiona i potrząsnął nim gwałtownie, domagając się wyjaśnienia, dlaczego Howard znęcał się nad przyjacielem. „Wracaj do swoich dziewczyn, ty alfonsie” – odparł Howard. Capone bez słowa wyciągnął rewolwer, przystawił mu go do twarzy i po kilku sekundach wypalił w niego.
Jako najcenniejszy skarbnik, Guzik stał się jedną z najważniejszych postaci w przestępczej organizacji Capone. Historyk Robert M. Lombardo nazwał go „najważniejszym żydowskim gangsterem w historii Chicago”. Kiedy Capone trafił do więzienia w 1929 roku, regularnie wykonywał międzymiastowe połączenia telefoniczne z Guzikiem, który również go odwiedzał. W 1930 roku Guzik został skazany za oszustwa podatkowe i skazany na pięć lat więzienia. Po trzech latach i ośmiu miesiącach wyszedł na wolność i powrócił do dawnej działalności kryminalnej.
Gdy Capone zachorował, to właśnie Guzik opiekował się nim i jego rodziną, aż do śmierci bossa.
Wszedł do wąskiego grona Komisji Syndykatu (organ rządzący w nowej mafii amerykańskiej utworzony po zakończeniu wojny castellammaryjskiej w 1931 roku, w skład którego wchodzili główni bossowie świata przestępczego w Stanach Zjednoczonych - przedstawiciele nowojorskich Pięciu Rodzin, delegaci z Chicago, Detroit, Buffalo i Filadelfii). Głównym zadaniem Komisji było rozstrzyganie sporów między rodzinami mafijnymi. W tej komisji był jednym z trzech Żydów obok Meyera Lansky'ego i Abnera "Longy" Zwillmana. Przez lata 40. i 50. wraz z Tonym Accardo zasiadał w tej komisji jako przedstawiciel mafii chicagowskiej.
Guzik zmarł na zawał mięśnia sercoweho 21 lutego 1956 roku, leżąc w łóżku w wynajętym przez siebie mieszkaniu w South Side w Chicago pod nazwiskiem Jack Arnold. Miał 69 lat. Podczas uroczystości żałobnych w synagodze zdecydowaną większość stanowili włoscy (mafijni) żałobnicy. Taka sytuacja wcześniej ani później nie miała miejsca.
Ciekawostka : Jake Guzik, grany przez Joe Caniano, został przedstawiony w pierwszym i trzecim sezonie serialu HBO "Zakazane Imperium". Incydent z Joe Howardem został przedstawiony w jednym z odcinków.
Abram „Alex” Sycowski
Abram „Alex” Sycowski (ur. 13 lipca 1892 roku w Wielgomłynach (Wielkomłyny niedaleko Częstochowy) w Polsce - zm. brak danych).
Informacji o Sycowskim jest bardzo niewiele.
Jako sześcioletnie dziecko wyjechał z rodziną do Stanów Zjednoczonych, dorastał w Chicago. W Chicago zdobył wykształcenie księgowe na poziomie średnim. W latach 20. XX w. po wprowadzeniu prohibicji zajął się szmuglem alkoholu, a w prowadzeniu działalności wsparł się sojuszem z gangami włoskimi, z czasem stał się jednym z głównych współpracowników Ala Capone i głównym logistykiem szmuglu alkoholem. Po aresztowaniu Capone był zagrożony aresztowaniem i atakiem ze strony innych gangów, wobec czego wyjechał do Europy. Sycowski dorobił się bajecznej fortuny na przemycie alkoholu. O tym, jak dużymi sumami obracał, świadczy wysokość jego zaległych podatków. Pod koniec lat 30. wyliczono, że jest on winien amerykańskim władzom ponad 80 mln dolarów.
Jego przydomek w mafii chicagowskiej "Kid Tiger".
Powrót do Europy nie był udany, władze Polski odmówiły mu prawa wjazdu, próbując zapobiec w ten sposób groźbie rozwoju zorganizowanej przestępczości. Wydalony z Polski Sycowski wyjechał do Paryża, gdzie zorganizował nielegalny ośrodek handlu opium i morfiną. Ponownie zagrożony aresztowaniem wyjechał do Austrii, w której został w 1935 roku aresztowany. Znalezione przy nim fałszywe paszporty stały się powodem skazania na siedem miesięcy więzienia. Po zwolnieniu z więzienia wyjechał do Rumunii, ale tu także nie dostał prawa wjazdu i ponownie został deportowany do Francji. W Paryżu wsławił się wyłudzeniem (brawurowe oszustwo, wyłudzenie od belgijskiego hrabiego 1 300 tys franków), a zagrożony ponownym aresztowaniem wyjechał w 1937 roku do Wolnego Miasta Gdańsk.
Ostatni trop śladem Sycowskiego wiedzie do Panamy, gdzie miał on przebywać w połowie stycznia 1958 r., jak podaje tamtejsza gazeta "The Panama American".
Dalsze losy są nieznane.
James Patrick O'Leary (syn Catherine O'Leary, która była rzekomo odpowiedzialna za Wielki Pożar Chicago w 1871 roku)
Saloon James'a O;'Leary
James Patrick O'Leary (ur. 1869 w Chicago w domu gdzie rzekomo dwa lata po jego narodzinach wybuch pożar, który zapoczątkował Wielki Pożar – zm. 22 stycznia 1925) był chicagowskim bossem hazardowym i właścicielem saloonu. Jego rodzicami byli Patrick i Catherine O'Leary. To w ich stodole miał wybuchnąć Wielki Pożar Chicago w 1871 roku.
Jako nastolatek O'Leary pracował dla miejscowych bukmacherów, a z czasem sam zaczął przyjmować zakłady w Long Beach w stanie Indiana – miejscowości znanej z zakładów pozatorowych. Szybko jednak zbankrutował i podjął pracę w kompleksie rzeźni Union Stock Yards, gdzie zyskał przydomek „Big Jim”. Na początku lat 90. XIX wieku porzucił pracę w rzeźniach i otworzył przy ulicy Halsted lokal, w którego skład wchodziły łaźnie tureckie, restauracja, sala bilardowa oraz kręgielnia. W pobliżu wejścia do Union Stock Yards udostępniał również szczegółowe wyniki wyścigów i inne informacje przydatne dla obstawiających. Wkrótce na tyłach lokalu uruchomił salę bilardową oraz punkt przyjmowania zakładów. Stał się jednym z czołowych hazardzistów w Chicago, słynącym z przyjmowania zakładów na wszystko – od wyników wyborów prezydenckich po zmiany pogody.
W 1904 roku O'Leary uruchomił nielegalny biznes hazardowy na pokładzie parowca „The City of Traverse”, pływającego po wodach jeziora Michigan. Przedsięwzięcie to upadło w 1907 roku z powodu braku ochrony ze strony policji, która przeprowadzała naloty przy każdym zacumowaniu statku. O'Leary odmawiał wręczania łapówek funkcjonariuszom; zamiast tego zabezpieczył swój lokal, montując dębowe drzwi wzmocnione warstwami żelaza i cynku, które miały być „odporne na ogień, bomby i policję”. Po śmierci Michaela Cassiusa MacDonalda – chicagowskiego barona przestępczego – O'Leary przejął pełną kontrolę nad hazardem w południowo-zachodniej części miasta, w rejonie Union Stock Yards. Latem 1907 roku otwarto park rozrywki Luna Park, którego głównym właścicielem był O'Leary. Obiekt ten cieszył się dużą popularnością, lecz po czterech latach działalności został ostatecznie zamknięty.
O'Leary, który na mocy porozumienia z Johnnym Torrio (po nim przywództwo w gangu objął Al Capone) dostarczał whisky do lokalu Colosimo's Cafe, był podejrzewany o udział w zabójstwie Jamesa Colosimo (do którego doszło 11 maja 1920 roku), jednak nigdy nie postawiono mu zarzutów.
Do chwili śmierci O'Leary dorobił się wielomilionowego majątku. Mimo licznych policyjnych nalotów, w ciągu swojej trzydziestoletniej kariery O'Leary został uznany za winnego prowadzenia nielegalnego hazardu tylko raz. Powszechnie uważano, że O'Leary – wraz z bossami świata hazardu, Montem Tennesem i Jimmym „Hot Stove” Quinnem – kontrolował chicagowską policję.
O'Leary ożenił się z Annie McLaughlin, której rodzina w czasie pożaru mieszkała w sąsiedztwie państwa O'Learych. Doczekali się dwóch synów i trzech córek.
James Patrick O'Leary zmarł w Chicago z przyczyn naturalnych 23 stycznia 1925 roku, w wieku 56 lat. W chwili śmierci był kilkuktrotnym milionerem.
John Wayne Gacy
Eliot Ness
Tablica upamiętniająca Eliota Nessa na cmentarzu w Cleveland
W filmie "Nietykalni" ("The Untouchables") z 1987 roku w reżyserii Briana De Palmy w rolę Eliota Ness'a wcielił się Kevin Costner
Eliot Ness (ur. 19 kwietnia 1903 w Chicago - zm. 16 maja 1957 w Coudersport, Pensylwania) był amerykańskim agentem federalnym i politykiem oraz dowódcą walczącego z gangiem Ala Capone, legendarnego oddziału tzw. Nietykalnych.
Pod wpływem swojego szwagra, Alexandra Jamiego, agenta Biura Śledczego (przemianowanego w 1935 roku na FBI) Ness wstąpił w 1927 roku do organów ścigania przestępczości, do liczącej 300 osób jednostki wewnątrz Departamentu Skarbu, o nazwie Biuro Prohibicji.
Mając świadomość powszechnej korupcji w organach ścigania w Chicago, Ness wybrał i wnikliwie przejrzał rejestry agentów Biura Prohibicji, aby stworzyć wiarygodny zespół, składający się początkowo z 50, potem 15, a ostatecznie z 11 mężczyzn, zwanych Nietykalnymi. Naloty przeciw nielegalnym destylarniom i browarom rozpoczęły się natychmiast. Zajęte w ciągu sześciu miesięcy browary, jak twierdził Ness, warte były ponad milion dolarów. Głównym źródłem sukcesów grupy Nessa była rozwinięta sieć podsłuchów. Próba przekupienia przez Capone agentów Nessa została uchwycona przez tego ostatniego i upowszechniona publicznie, co spowodowało utworzenie przez media słynnego przydomka nietykalnych. Doszło do kilku prób zamachu na Nessa, a w jednej z nich został zabity jego bliski przyjaciel.
Wysiłki Nessa i jego oddziału wpływały na osłabienie pozycji Ala Capone, ale kluczową rolę w skazaniu tego przestępcy odegrało uchylanie się od podatku dochodowego.
Ness został szefem Biura Prohibicji w Chicago, a w 1934 roku w stanie Ohio – po zniesieniu prohibicji w 1933 roku – powierzono mu funkcję agenta zajmującego się podatkiem od alkoholu w Tennessee i Kentucky. Następnie przeniesiono go do Cleveland.
Do 1938 roku życie osobiste Nessa zmieniło się całkowicie, a jego kariera zaczęła mieć wzloty i upadki. Ness skoncentrował się na pracy, co mogło przyczynić się do rozwodu z jego pierwszą żoną, Edną. Kariera Eliota Nessa stopniowo się załamywała. Krytycy Nessa wskazywali w tamtym okresie na jego kolejne rozwody, publicznie znaną skłonność do picia, jak i jego zachowanie w wypadku samochodowym w 1942 roku.
W nocy na początku 1942 roku Eliot Ness, który pełnił wówczas prestiżową funkcję Dyrektora ds. Bezpieczeństwa Publicznego w Cleveland (odpowiedzialnego m.in. za policję i straż pożarną), wracał z żoną z zakrapianego alkoholem przyjęcia w Hollenden Hotel. Prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, stracił panowanie nad pojazdem, wpadł w poślizg i zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka autem. Choć w wypadku nikt nie ucierpiał, Ness – w obawie przed utratą stanowiska – spanikował i uciekł z miejsca kolizji. Jako szef lokalnych służb podjął próbę zatuszowania całego incydentu. Sprawa szybko wyszła na jaw, gdy lokalna gazeta odkryła prawdę i opublikowała obciążający artykuł. Wywołało to potężny skandal, ponieważ Ness osobiście prowadził w Cleveland kampanie przeciwko pijanym kierowcom.
W wyniku narastającej krytyki medialnej i społecznej, Ness został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska w Cleveland. Przeniósł się do Waszyngtonu w 1942 roku, gdzie pracował dla rządu federalnego, kierując walką przeciw prostytucji w społecznościach żyjących wokół baz wojskowych, gdzie choroby weneryczne były poważnym problemem. Stolicę opuścił w 1944 roku, kiedy to został przewodniczącym ds. bezpieczeństwa w Ohio. Startował bezskutecznie w wyborach na burmistrza Cleveland w 1947 roku.
Współpraca z Oscarem Fraleyem zaowocowała powstaniem książki The Untouchables w 1957 roku, która została opublikowana miesiąc po jego śmierci na zawał serca w wieku 54 lat. Powstanie ksiązki nie było efektem chęci spisania wspomnień u szczytu sławy, lecz aktem desperacji zrujnowanego człowieka. W połowie lat 50. Eliot Ness był człowiekiem całkowicie zapomnianym, pogrążonym w długach i walczącym z alkoholizmem. Jego biznesy bankrutowały, a on sam pracował jako urzędnik za grosze, ledwo wiążąc koniec z końcem. W 1956 roku Ness poznał Oscara Fraleya, znanego dziennikarza sportowego. Fraley dostrzegł potężny potencjał w opowieściach Nessa z czasów prohibicji w Chicago i zaproponował mu spółkę: Ness dostarczy wspomnienia, Fraley je spisze, a zyskami podzielą się po połowie, co miało uratować ich finanse. Choć trzon historii opierał się na faktach (Ness rzeczywiście dowodził elitarną grupą agentów niszczących browary Ala Capone), Fraley mocno „podkoloryzował” opowieść na potrzeby rynku. To on nadał książce sensacyjny, wręcz filmowy ton, pomijając całkowicie osobiste wady Nessa, jego porażki czy późniejszy kryzys życiowy. Praca nad książką była dla Nessa niezwykle stresująca. 16 maja 1957 roku, zaledwie kilkanaście dni po zatwierdzeniu ostatecznych korekt tekstu, a przed oficjalnym drukiem, Eliot Ness zmarł nagle na zawał serca w wieku 54 lat. Umierał jako bankrut, nie mając pojęcia, że stworzył właśnie ogólnoświatowy bestseller. Książka "The Untouchables" ukazała się jesienią 1957 roku i natychmiast stała się hitem. Przyniosła gigantyczne zyski Fraleyowi oraz wdowie po Nessie, a także na zawsze wpisała nazwisko Eliota Nessa do panteonu amerykańskich bohaterów narodowych.
Prochy Nessa zostały rozrzucone nad jednym z małych stawów na terenie cmentarza Lake View Cemetery w Cleveland.
Marshall Field, Marshall Field Junior & Marshall Field III
Marshall Field
willa Marshalla Fielda Juniora
Marshall Field Junior (Marshall Field II)
Marshall Field III
Marshall Field III (ur. 28 września 1893 w Chicago – zm. 8 listopada 1956) był amerykańskim bankierem inwestycyjnym, wydawcą, właścicielem i hodowcą koni wyścigowych, filantropem, wnukiem biznesmena Marshalla Fielda, spadkobiercą fortuny domu towarowego Marshall Field. Wychowywał się głównie w Anglii, gdzie kształcił się w Eton Collage i na Uniwersytecie Cambridge.
Podczas rejsu statkiem RMS Lusitania przez Atlantyk w kierunku zachodnim we wrześniu 1914 roku Field zakochał się w innej pasażerce Evelyn Marshall i oświadczył się jej przed przypłynięciem statku do Nowego Jorku, niecały tydzień po wypłynięciu z Anglii.
W 1917 roku wstąpił do 1. Pułku Kawalerii Illinois i służył w 122. Pułku Artylerii Polowej we Francji podczas i wojny światowej. Po zwolnieniu ze służby po wojnie Field wrócił do Chicago.
Jako urodzony w niewyobrażalnym bogactwie, Field spędził pierwsze dekady życia jako rozpieszczony playboy i sportowiec. Jednak w średnim wieku przeszedł transformację ideologiczną. Przekształcił się w głośnego liberała Nowego Ładu, blisko współpracującego z prezydentem Franklinem D. Rooseveltem i poświęcającego resztę życia postępowym sprawom społecznym. W 1940 roku założył Fundację Fielda, organizację filantropijną skupiającą się na relacjach rasowych, opiece nad dziećmi i edukacji. Po śmierci w 1956 roku zapisał fundacji ogromną kwotę 30 milionów dolarów, aby zapewnić kontynuację jej postępowych działań.
Będąc już beneficjentem znacznych sum pieniędzy z majątku swojego dziadka Marshalla Fielda, w dniu swoich 50. urodzin odziedziczył większość pozostałej części rodzinnego majątku. Jego brat, Henry Field, który miał dzielić majątek, zmarł w 1917 roku.
Był przede wszystkim wydawcą i pod koniec 1941 roku założył „Chicago Sun", który później (po przejęciu "Chicago Times") przekształcił się w „ Chicago Sun-Times”.
Field zmarł 8 listopada 1956 roku na raka mózgu i został pochowany na cmentarzu Graceland.
Był żonaty trzykrotnie.
Frank Lloyd Wright
Kazimierz Żegleń
Kazimierz Żegleń (ur. 4 marca 1869 roku w Kaczanówce k. Tarnopola, zm. około 1910 roku ?) – polski zakonnik ze Zgromadzenia Zmartwychwstańców oraz wynalazca i przedsiębiorca działający w USA. Wynalazł materiał kuloodporny, bezdętkowe i nieprzebijalne opony samochodowe oraz kuloodporną płytę pancerną.
Urodził się jako syn Bartłomieja i Marianny we wsi Kaczanówka znajdującej się w Galicji, leżącej wówczas w zaborze austriackim w Monarchii Austro-Węgierskiej. W wieku osiemnastu lat wstąpił do zakonu Zmartwychwstańców we Lwowie.
W 1890, w wieku 21 lat, wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie podjął obowiązki zakrystiana w polskim kościele St. Stanislaus Kostka Church pod wezwaniem Stanisława Kostki w Chicago, który obsługiwał najliczniejszą, bo liczącą 40 tys. wiernych, katolicką, polską diasporę w USA.
Pod koniec XIX wieku ulice amerykańskich metropolii spływały krwią. Był to okres nazywany „epoką zamachowców”: czas, kiedy radykalni anarchiści i zdesperowani zabójcy regularnie polowali na czołowych polityków oraz urzędników państwowych. Punkt zwrotny nastąpił wieczorem 28 października 1893 roku w Chicago, tuż przed zamknięciem głośnej Wystawy Kolumbijskiej. Patrick Eugene Prendergast, niezrównoważony psychicznie dystrybutor gazet, wtargnął do prywatnego domu niezwykle popularnego, pięciokrotnie wybieranego burmistrza miasta, Cartera Harrisona Sr., i oddał w jego kierunku trzy strzały z rewolweru kalibru .38. Jeden z pocisków przebił serce polityka, powodując jego niemal natychmiastową śmierć.
Tragedia ta wstrząsnęła amerykańską opinią publiczną, wywołując w społeczeństwie głębokie poczucie bezradności i strachu. W tym samym czasie w Chicago żył młody polski emigrant Kazimierz Żegleń. Urodzony w 1869 roku w galicyjskiej Kaczanówce koło Tarnopola, wstąpił do zakonu zmartwychwstańców we Lwowie w wieku zaledwie 18 lat. Kierowało nim powołanie, ale i pragmatyczna chęć uniknięcia wieloletniej służby w armii austro-węgierskiej. W 1890 roku przełożeni wysłali młodego mnicha do Chicago, gdzie objął posadę zakrystiana w polskiej parafii św. Stanisława Kostki, centralnym ośrodku polonijnej diaspory liczącym ponad 40 tysięcy wiernych.
Żegleń, mimo codziennych obowiązków liturgicznych, wolny czas spędzał w parafialnym warsztacie na majsterkowaniu. Wiadomość o zabójstwie burmistrza wywołała u niego silny wstrząs moralny. Uznał, że nauka musi dać bezbronnym ludziom tarczę przed fanatykami. Postanowił opracować pancerz, który w przeciwieństwie do istniejących ciężkich płyt stalowych byłby lekki, elastyczny i niewidoczny pod codziennym ubraniem.
Czy miękki, miły w dotyku materiał może powstrzymać lecący ołów? Pierwsze próby Żeglenia opierały się na tradycyjnym myśleniu o ochronie balistycznej. Łączył on stalowe wióry z mchem, bawełną i końską sierścią, jednak te prototypy były zbyt sztywne i niepraktyczne. Przełom nastąpił, gdy polski zakonnik zapoznał się z badaniami dr. George’a Goodfellowa, chirurga z Arizony. Goodfellow opisał w prasie medycznej przypadki pojedynków z Dzikiego Zachodu, w których złożone kilkakrotnie jedwabne chustki w kieszeniach rewolwerowców ratowały im życie, powstrzymując kule kalibru .45 przed penetracją klatki piersiowej.
Fizyczna zasada działania jedwabnego pancerza tkwi w unikalnej strukturze mechanicznej tego naturalnego włókna. Jedwab charakteryzuje się wyjątkowo wysoką wytrzymałością na rozciąganie przy jednoczesnym bardzo dużym wydłużeniu przy zerwaniu wynoszącym 18 do 25 proc.
Kiedy pocisk uderza w strukturę pancerza, niesie ze sobą ogromną energię kinetyczną. Tradycyjna stal próbuje zatrzymać ten impuls punktowo i sztywno, co przy braku odpowiedniej grubości prowadzi do pęknięcia blachy. Elastyczny jedwab działa inaczej: włókna rozciągają się bez natychmiastowego zrywania, przejmując energię kinetyczną i stopniowo rozpraszając ją na sąsiednie nici tkaniny.
W marcu 1897 roku Żegleń uzyskał dwa patenty w USA o numerach 577,999 oraz 578,000. Zaprojektowana przez niego tkanina składała się z 20 do 30 warstw czystego jedwabiu, gdzie nici w każdej kolejnej warstwie biegły ukośnie względem poprzedniej, co eliminowało ryzyko prześlizgnięcia się pocisku. Zewnętrzną osłonę stanowiło grube płótno lniane typu Aberdeen. Aby zredukować uraz tępy (czyli uderzenie, które mimo zatrzymania kuli mogło uszkodzić narządy wewnętrzne) Żegleń zastosował podkładkę ze sprasowanego filcu i tektury oraz warstwę wełny angorskiej. Cały kompozyt nasączano tajemniczą substancją impregnującą, której składu wynalazca nigdy nie ujawnił.
Sceptycyzm amerykańskiej policji i wojska zmusił Żeglenia do zorganizowania serii spektakularnych pokazów. Pierwszy test odbył się 16 marca 1897 roku w Chicago z udziałem policji i dziennikarzy. Funkcjonariusze przez godzinę ostrzeliwali próbki materiału zamocowane na deskach. Rezultat wprawił obserwatorów w osłupienie: tylko jedna kula przebiła tkaninę, nie pozostawiając jednak głębszego śladu w drewnianym podłożu.
Kolejne próby miały drastyczny charakter. Kamizelkę przetestowano na ludzkich zwłokach w Chicago College of Dental Surgery oraz na żywym psie. Choć kule nie przebijały jedwabiu, to potężna siła uderzenia łamała żebra i powodowała rozległe obrażenia wewnętrzne u badanych obiektów. Żegleń natychmiast przystąpił do modyfikacji struktury tkackiej. W maju 1897 roku zgłosił nowy patent (US604,870), w którym zastosował nowatorski splot polegający na jednoczesnym przeplataniu wielu warstw wątku nićmi osnowy. Materiał stał się zwarty, lekki i znacznie lepiej absorbował uderzenia.
Gdy przyszedł czas na ostateczny test ulepszonej wersji na żywym człowieku, zabrakło ochotników. Wtedy Żegleń podjął najbardziej ryzykowną decyzję w swoim życiu: 10 lipca 1897 roku sam założył jedwabną kamizelkę i rozkazał strzelić we własną pierś z odległości ośmiu kroków. Polak wyszedł z tej próby bez najmniejszego zadrapania.
Wytwarzanie kamizelek metodą ręczną było powolne, generowało błędy i uniemożliwiało produkcję seryjną. Chcąc sprostać rosnącym zamówieniom, pod koniec 1897 roku Żegleń udał się do Europy w poszukiwaniu zaawansowanej technologii tkackiej. W Wiedniu jego drogi skrzyżowały się z Janem Szczepanikiem, genialnym polskim wynalazcą nazywanym przez Marka Twaina „polskim Edisonem”. W maju 1898 roku obaj pionierzy podpisali oficjalną umowę: Szczepanik zobowiązał się do zmechanizowania produkcji tkaniny kuloodpornej przy użyciu swoich maszyn tkackich.
Współpraca przyniosła znakomite owoce technologiczne. Szczepanik udoskonalił strukturę poprzez zastosowanie techniki tkania wypukłych dywanów gobelinowych. Materiał zyskał niespotykaną dotąd jednorodność i odporność na wielokrotne trafienia. Szybko jednak doszło do zderzenia wybujałych ambicji. Szczepanik, promując pancerz na europejskich salonach, zaczął bez skrupułów przedstawiać siebie jako jedynego twórcę technologii. Biograf Szczepanika, Władysław Jewsiewicki, twierdził wręcz, że prototypy Żeglenia były wadliwe, a dopiero wkład Szczepanika uczynił je bezpiecznymi. Żegleń, oburzony próbą zawłaszczenia jego dorobku, kategorycznie odmówił odsprzedaży patentów i zaczął samodzielnie zaprezentować swoje dzieło na wystawach.
Europejska kariera pancerza rozbłysła w 1902 roku. Kareta hiszpańskiego króla Alfonsa XIII, wyłożona wewnątrz jedwabną tkaniną Szczepanika, ocaliła życie monarchy podczas głośnego zamachu bombowego w Madrycie. W tym samym czasie w USA Żegleń zmagał się z biurokratycznym oporem. Po zabójstwie prezydenta Williama McKinleya we wrześniu 1901 roku wynalazca publicznie oskarżył administrację rządową o zignorowanie jego oferty. Żegleń twierdził, że na kilka tygodni przed tragedią oferował prezydentowi kamizelkę, ale jego propozycja została bezmyślnie odrzucona przez prezydenckiego sekretarza.
Mimo trudności, Żegleń wykazał się niezwykłym zmysłem biznesowym. w 1903 roku założył firmę Zeglen Bullet Proof Cloth Co. w South Bend i Chicago. Prawdziwym sukcesem okazał się jednak gigantyczny kontrakt z 1904 roku z carską armią Rosji na dostawę 50 tysięcy sztuk hybrydowych pancerzy składających się z jedwabiu i płyt niklowo-chromowych na czas wojny z Japonią. Żegleń odsprzedał prawa patentowe rosyjskiemu kapitanowi Aleksandrowi Czemerzinowi za zawrotną kwotę 30 tysięcy rubli i osobiście nadzorował uruchomienie produkcji w Warszawie przy ulicy Leszno na początku 1905 roku. Te dynamiczne zmiany wpłynęły na jego życie osobiste: w 1905 roku wystąpił z zakonu, a pod koniec 1906 roku ożenił się z Zofią Piotrowską.
Jako niezależny przemysłowiec zaczął szukać nowych zastosowań przemysłowych dla swojej tkaniny. W 1907 roku opatentował rewolucyjne opony bezdętkowe, w których zastosował zbrojoną, kuloodporną wkładkę jedwabną. Rozwiązanie to drastycznie ograniczało ryzyko przebicia opony na ówczesnych drogach. Na bazie tego patentu założył prężnie działające przedsiębiorstwa Zeglen Tire Co. oraz American Rubber and Fabric Company.
Wokół biografii Żeglenia przez dekady narastało wiele mitów, a ostatnie lata jego życia do dziś pozostają sporą zagadką. Większość polskich opracowań encyklopedycznych podaje, że wynalazca zmarł około 1910 roku w Chicago. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że po opuszczeniu stanu duchownego zniknął on z polonijnych kronik. Można jednak znaleźć dokumenty, które świadczą o jego późniejszej aktywności. W 1921 roku uzyskał kolejny patent na zaawansowaną płytę pancerną zbrojoną metalową siatką (US1,376,304), a jeszcze w 1940 roku aktywnie oferował swoje innowacyjne osłony balistyczne Departamentowi Wojny USA w obliczu globalnego konfliktu.
Walt Disney i dom w którym się urodził
- adres : 2156 N. Tripp Ave, Chicago
Ojciec Disneya, stolarz, Elias, kupił ziemię w dzielnicy Hermosa w 1891 roku i uzyskał pozwolenie na budowę domu kosztem 800 dolarów. Dziesięć lat później zbudował skromny dwupiętrowy dom na podstawie planów architektonicznych jego żony Flory.
Disneyowie wprowadzili się do domu przy 2156 N. Tripp Ave w Chicago wraz z dwoma synami, Herbertem i Raymondem, a wkrótce potem powitali na świecie trzeciego syna o imieniu Roy.
Walter – znany jako Walt – urodził się jako czwarty syn w rodzinie 5 grudnia 1901 roku na drugim piętrze domu i wychowywał się do czasu, gdy Disneyowie sprzedali posiadłość w 1906 roku i przenieśli się do Marceline w stanie Missouri. Tam Walt dorastał z czwórką rodzeństwa – trzema braćmi i siostrą Ruth, najmłodszą w rodzinie.
Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador